W niektórych resortach wykorzystanie rządowych limuzyn nie jest opodatkowane
W niektórych resortach wykorzystanie rządowych limuzyn nie jest opodatkowane Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Każdy, kto może wykorzystywać służbowe auto po godzinach, musi płacić podatek. Jednak nie dotyczy to kierownictwa resortu finansów lub gospodarki. Dyrektorzy generalni resortów uznali, że wyjazdy do domu to… podróże służbowe.

REKLAMA
Pracownicy prywatnych firm, którzy wykorzystują samochody służbowe po godzinach muszą płacić za to podatek. Według urzędów skarbowych to nieodpłatny przychód i państwu należy się za to PIT. Jednak co innego w niektórych ministerstwach. Tam tak zinterpretowano przepisy, że wyjazdy do domu na weekend to… podróż służbowa. Nie dość, że za paliwo płaci podatnik, to minister czy wiceminister nie jest obciążony podatkiem.

Takie zasady obowiązują m.in. w Ministerstwach Finansów i Gospodarki dzięki zarządzeniom dyrektorów generalnych. Z tego uprawnienia korzysta całe kierownictwo resortu, a więc minister, sekretarze i podsekretarze stanu oraz dyrektor generalny ministerstwa. W przypadku Ministerstwa Finansów to aż dziewięć osób, gospodarki - dziesięć.

Źródło: "Rzeczpospolita"
Bez podatku jeżdżą codziennie z mieszkania do pracy i z powrotem oraz na weekend do domu. W przypadku Jacka Kapicy z MF to około 400 km w jedną stronę, Mieczysław Kasprzak z MG ma do pokonania 300 km. W opinii Marcina Peterlika z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową to "kwintesencja obchodzenia prawa". W dodatku przez tych, którzy to prawo ustalają i egzekwują.
Źródło: "Rzeczpospolita"