Marina Łuczenko-Szczęsna
Marina Łuczenko-Szczęsna ma dość komentarzy po meczu. Fot. Instagram/marina_official

Na Wojciecha Szczęsnego po meczu ze Słowacją spłynęła lawina krytyki. Marina Łuczenko-Szczęsna stanęła w obronie męża i polskiej reprezentacji. Po rozgrywce Polaków z Hiszpanią udostępniła dosadne wpisy na Instastory, w których zwróciła się do hejterów.

REKLAMA
Szczęsny w 18. minucie meczu Polski ze Słowacją, po niefortunnej interwencji zdobył bramkę samobójczą, stając się tym samym jednym z antybohaterów ubiegłotygodniowej poniedziałkowej rywalizacji. Polscy kibice rozgoryczeni wynikiem Polaków zaczęli szybko dodawać niezbyt przychylne komentarze w internecie.
Partnerka bramkarza reprezentacji postanowiła na to zareagować. "Jestem dumna, że zawsze stara się godnie reprezentować nasz kraj. Nie rozumiem tych, którzy piszą te okropne rzeczy. Tak chcecie dodać otuchy naszym reprezentantom?" – pisała wówczas na swoim Instagramie.
W kolejnym spotkaniu Biało-Czerwoni zremisowali z Hiszpanią. Szczęsny kilkukrotnie skutecznie zablokował akcje przeciwników. Jak się jednak okazuje, to nie powstrzymało internautów przed kolejnymi hejterskimi komentarzami.
Marina Łuczenko-Szczęsna po meczu Polska – Hiszpania udostępniła na InstaStory wpis jednego z hejterów. "Lecz się, dziewczyno. Mąż niech kończy karierę, bo nadaje się do cyrku. Pajac" – napisał. Żona Szczęsnego dosadnie to skomentowała.
"Napisał pan Tomasz, potem pocisnął jeszcze moją muzykę i ludzi którzy jej słuchają. Nie jesteśmy anonimowi w sieci. Proponuję hejterom takie przeprosiny - pokasujcie swoje lajki pod hejterskimi komentarzami. Jeśli nie, to was po prostu usunę z obserwujących" – zapowiedziała.
"Wolę mieć mniej obserwatorów, ale takich, którzy są normalnymi ludźmi, mają empatię i szacunek do drugiego człowieka, niż mieć follow od bestii, która chce się dowartościować, ubliżając innym albo zostawiając tchórzliwego lajka pod czyimś hejterskim komentarzem" – napisała.
"Przyszliście tu z doskoku po meczu i myślicie, że coś o nas wiecie, że macie prawo do swoich opinii bazujących na własnych frustracjach? One mnie nie interesują" – dodała.
W kolejnym poście zaznaczyła, że zawsze kibicuje reprezentacji, bo piłkarze ciężko pracują. "Jak widać, chłopaki chcą walczyć, chcą dostarczyć wam dumy. Pamiętajcie o tym, że to wciąż jest rozrywka - sport" – czytamy w relacji Szczęsnej.
"Chcą zapewnić wam emocji i poświęcają swój czas, który mogliby wykorzystać na, jak to mówią niektórzy, "luksusowe" wakacje po ciężkim sezonie, bo to, że nie mają wolnych weekendów i w większości śpią w hotelach przed meczami, zapewne duża część z was nawet nie wie. A jednak wciąż walczą, i to nie za żadne pieniądze, a tym bardziej nie wasze, o co tak ubolewają hejterzy" – podsumowała 31-latka.
Czytaj także:
logo