
UEFA podjęła decyzję o zmianie swojego logo na tęczowe, choć wcześniej nie zgodziła się, aby kolorami tęczy został podświetlony stadion w Monachium. Federacja podkreśliła w oficjalnym oświadczeniu, że tęcza stanowi symbol tego, co UEFA popiera i w co wierzy – tolerancję bez względu na płeć, wyznanie czy pochodzenie.
REKLAMA
Podczas meczu Niemcy – Węgry stadion w Monachium miał być podświetlony barwami tęczy. Przypomnijmy, że gospodarze chcieli wyrazić w ten sposób sprzeciw wobec uderzającej w środowiska LGBT ustawy wprowadzonej na Węgrzech.
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, UEFA nie wyraziła jednak zgody na taką demonstrację. Europejska centrala piłkarska w odpowiedzi na wniosek burmistrza Monachium wyjaśniła, że wszystkie stadiony, na których rozgrywane są mecze Euro 2020, mogą być podświetlane jedynie barwami federacji oraz krajów biorących udział w turnieju.
Taka decyzja wywołała sprzeciw nie tylko klubów sportowych w Niemczech, ale również kibiców. Do protestu dołączyła się m.in. FC Barcelona, czy gwiazdor reprezentacji Francji Antoine Griezmann. Piłkarz wrzucił na swoje media społecznościowe zdjęcie Allianz Arena w kolorach tęczy.
Co ciekawe, w piątek UEFA wydała oficjalne oświadczenie w sprawie swojej decyzji i zmieniła logo na tęczowe. – UEFA szanuje kolory tęczy – czytamy w pierwszym zdaniu komunikatu.
W oświadczeniu federacja przekazała, że "jest dumna z noszenia kolorów tęczy", ale też utrzymała swoją decyzję, twierdząc, że prośba Monachium o oświetlenie stadionu na tęczowo była "polityczna".
– Część osób zinterpretowało decyzję UEFA o rozświetleniu stadionu w Monachium na mecz EURO 2020 jako "decyzję polityczną". Przeciwnie, to prośba o takie zachowanie była polityczna, połączona z obecnością węgierskich piłkarzy na piątkowym meczu z Niemcami – napisano w komunikacie.
Czytaj także:Dodajmy, że mecz Węgrów z Niemcami w Monachium zakończył się remisem 2:2, ale po spotkaniu mówiło się więcej o tym, co działo się poza murawą. Jak relacjonował w naTemat.pl Krzysztof Gaweł, węgierscy nacjonalistyczni fani przybyli do Monachium, by pokazać Europie swoją "legendarną siłę", a niemieccy gospodarze postanowili powitać ich tęczą, by zaprotestować w ten sposób przeciw łamaniu nad Dunajem praw społeczności LGBTQ+.
