
W niedzielę 27 czerwca odbył się kongres wyborczy Porozumienia. Jarosław Gowin został wybrany prezesem partii. Do uczestników spotkania list skierował Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wzywał do jedności.
List został odczytany przez szefa Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztofa Sobolewskiego. "Jeśli zrealizujemy Polski Ład, to w dekadę nadrobimy dystans dzielący nas od najzamożniejszych krajów naszego kontynentu" – nawoływał lider Zjednoczonej Prawicy.
Czytaj także: Genialne przemówienie szefa klubu KO. Po nim ekipa "dobrej zmiany" powinna się zapaść pod ziemię
"Sprostamy temu historycznemu wyzwaniu, jeśli tylko będziemy działać zgodnie, jeżeli zachowamy jedność. Zdajmy ten egzamin z poczucia odpowiedzialności za przyszłość Polski celująco" – apelował.
Jedność w Zjednoczonej Prawicy
Kaczyński zaznaczył, że w jedności jest siła. "To dzięki niej obóz Zjednoczonej Prawicy dwukrotnie odniósł zwycięstwo w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, znacząco poprawił swą pozycję we władzach samorządowych oraz zwiększył swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim" – punktował prezes.
"To dzięki niej nasz obóz uzyskał możliwość budowy lepszej Polski - Polski na miarę aspiracji i oczekiwań milionów Polek i Polaków. To wreszcie tej jedności zawdzięczamy to, że wciąż jesteśmy formacją wiarygodną, bo wywiązującą się z obietnic wyborczych" – kontynuował.
Czytaj także: Kaczyński ukarany przez komisję etyki. Dostało mu się za nazwanie opozycji "przestępcami"
Kaczyński podkreślił, że dziś jedność jest jeszcze bardziej potrzebna, ponieważ "stoimy w obliczu wielkich wyzwań i wyjątkowych szans". Zdaniem szefa PiS "możemy przezwyciężyć społeczno-ekonomiczne skutki pandemii koronawirusa".
A także "w ciągu 10 lat doścignąć pod kątem zamożności, mierzonej realnym dochodem przypadającym na jednego mieszkańca, najbogatsze państwa Europy Zachodniej".
W liście Kaczyński przyznał, że Zjednoczona Prawica, jak każda koalicja jest polem ścierania się mniej lub bardziej odmiennych zdań, poglądów, opinii oraz powstawania różnego rodzaju napięć.
Jednak to co, zdaniem prezesa powinno być w tym najważniejsze to "zgodne współdziałanie na rzecz osiągnięcia wspólnego celu, na rzecz zrealizowania tego, co koalicjanci założyli, do czego zobowiązali się przed wyborami".
"...ucieranie się wspólnych stanowisk odbywa się drogą dążącego do mądrego kompromisu wewnętrznego dialogu, a nie za pośrednictwem wysyłanych w przestrzeń publiczną komunikatów uwypuklających odrębność nadawcy" – zaznaczył Kaczyński.
Lider PiS życzył uczestnikom kongresu owocnych obrad i trafnych decyzji, służących "naszemu wspólnemu celowi, jakim jest zbudowanie silnej, dostatniej, solidarnej i sprawiedliwej Rzeczypospolitej". "Polski równych szans dla wszystkich" – podsumował.
Przypomnijmy, że tydzień temu na konwencji założycielskiej Partii Republikańskiej Adama Bielana, pojawił się osobiście Jarosław Kaczyński. Prezes PiS wygłosił też przemówienie.
Przekonywał, że "wszyscy jesteśmy republikanami", ale przed ideą republikańską ciągle stoją nowe wyzwania. Wicepremier przestrzegał przed "skrajnie wypaczoną formą liberalizmu".

