
Dzisiejsze ekshumacje ciał Ryszarda Kaczorowskiego i innej ofiary katastrofy pod Smoleńskiem dadzą odpowiedź, czy 19 kwietnia w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie na pewno pochowano ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie.
REKLAMA
W poniedziałek rano dokonano ekshumacji ciał kolejnych ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. O świcie eksperci otworzyli dwa groby, wśród których jeden to miejsce spoczynku ostatniego prezydenta Polski na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego w warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej. Szczątki drugiej ofiary katastrofy Tu-154M spoczywał na Powązkach.
Czytaj również: Prokuratura po ekshumacji Anny Walentynowicz potwierdza: Zamieniono ciała ofiar katastrofy smoleńskiej
Prowadzący czynności związane z obiema ekshumacjami poinformowali, że około dwugodzinna operacja w obu przypadkach przebiegła bez żadnych zakłóceń. Ekshumacji ciała prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego dodatkowo towarzyszyła asysta wojska i policji.
Nieznana jest tożsamość drugiej ekshumowanej ofiary katastrofy smoleńskiej. W poniedziałek prokuratorzy prowadzący śledztwo odmówili dziennikarzom przekazania takich informacji powołując się na fakt, iż nie życzy sobie tego rodzina zmarłej osoby.
Wiadomo jedynie, że oba ciała trafią najpierw w ręce specjalistów z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, a później do Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu. W Krakowie trumny zostaną po raz pierwszy otwarte, a ciała poddane badaniu tomografem komputerowym. Później eksperci pobiorą próbki DNA, które pozwolą potwierdzić tożsamość ofiar.
[b]Zobacz też: Problemy podczas ekshumacji Anny Walentynowicz. Żandarmeria nie wpuściła posłanek PiS[/b]
Wszystkie procedury związane z ekshumacją Ryszarda Kaczorowskiego i drugiej ofiary katastrofy mają zakończyć się za kilka miesięcy.
To nie pierwsze ekshumacje ciał osób, które zginęły 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie pod Smoleńskiem. Wcześniej prokuratura postanowiła o otwarciu grobu Anny Walentynowicz, po ekshumacji której okazało się, że w rzeczywistości nie spoczywa w nim legendarna działaczka "Solidarności". Już wówczas prokuratura zapowiadała, że najprawdopodobniej konieczne będzie zbadanie kolejnych grobów.
Źródło: RMF FM
