
Rafał Mroczek relaksuje się z rodziną na urlopie. Korzystając z uroków Mazur, aktor udał się z bliskimi na smażoną rybkę i pokazał paragon. Przy okazji nawiązał do afery z Anną Muchą w roli głównej. Zażartował z faktury na 700 złotych, którą aktorka wzięła w jednej z warszawskich restauracji, gdzie nie smakowało jej jedzenie.
REKLAMA
Na początku lipca Anna Mucha wybrała się do jednej z warszawskich restauracji, gdzie zjadła obiad za 700 złotych. W relacji na Instagramie opowiedziała, że nie smakowały jej niektóre dania i przekonywała swoich fanów, żeby się tam nie wybierali. Oceniła, że niektóre dania były "po prostu przeciętne", ostrygi były "bardzo średnie", a ryba "przesuszona". Lokal dosadnie odpowiedział aktorce, zarzucając jej nawoływanie do hejtu.
Rafał Mroczek nawiązał do paragonowej afery Anny Muchy
Narzekania Muchy na wystawny obiad nie spodobały się internautom, a aktorkę szybko zalała fala krytyki. Teraz nawet jej kolega po fachu poczynił przytyk w jej stronę. Mowa o Rafale Mroczku, z którym znają się z planu "M jak Miłość".Aktor, który odpoczywa na Mazurach udał się na posiłek razem z rodziną. Idąc za trendem publikowania paragonów z knajp, dodał na Instagram zdjęcie posiłku razem z ceną.
Czytamy tam, że Mroczek zapłacił za dwie porcje frytek, ryby i dwa piwa 58 złotych, co jest przyzwoitą kwotą w porównaniu do obiadu, który ostatnio fundowała sobie Mucha.
Mroczek nie omieszkał nawiązać do gastronomicznej afery koleżanki z pracy. Oznaczył ją na jednym ze zdjęć i napisał żartobliwie: "Też na fakturę".
Czytaj także: