
Jakub Wolny wygrał zawody Letniego Grand Prix w Wiśle, czyli pierwszą odsłonę rywalizacji najlepszych skoczków w sezonie 2021. Drugie miejsce zajął Austriak Jan Hoerl, a trzeci był Dawid Kubacki. Wielkim nieobecnym zawodów na skoczni im. Adama Małysza jest Kamil Stoch, który przegrał z kontuzją. W niedzielę od 17:35 zawody numer dwa w sezonie.
REKLAMA
Kamil Stoch, który w piątek skokiem na 128 metr skoczni w Wiśle wygrał kwalifikacje do zawodów Letniego Grand Prix, nie wziął udziału w sobotnich zawodach. Nie zobaczymy go na skoczni również w niedzielę, a wszystko przez opuchliznę stawu skokowego. "Wspólnie z trenerami, postanowiliśmy dać Kamilowi odpocząć. Dmuchamy na zimne" – tłumaczył lekarz kadry skoczków Aleksander Winiarski cytowany przez Skijumping.pl.
Polacy ruszyli do walki bez swojego lidera, ale za to z udziałem fanów, którzy wreszcie w tym roku zostali wpuszczeni na trybuny i mogli śledzić na żywo zmagania skoczków. A ci walczyli na skoczni im. Adama Małysza pięknie, po pierwszej serii prowadził Jan Hoerl z Austrii (130,5 metra), ale za nim sporo się działo, a na podium wskoczyli jeszcze Niemiec Markus Eisenbichler (128 metrów) oraz Jakub Wolny (123,5 metra), najlepszy z Polaków.
Dawid Kubacki był po pierwszej serii piąty, ale zaatakował w drugiej odsłonie rywalizacji i skokiem na 127 metr skoczni zapewnił sobie najniższy stopień podium. Świetnie skoczył drugi skok Jakub Wolny, 126,5 metra dało mu prowadzenie i pewność, że będzie na podium. Nie mógł się jeszcze spodziewać, że wygra zawody LGP po raz pierwszy w karierze. Markus Eisenbichler skok popsuł, uzyskał 121,5 metra i spadł z podium. A Jan Hoerl uzyskał 125 metrów, finiszował drugi, pomiędzy Polakami.
Nieźle spisali się pozostali polscy skoczkowie, Piotr Żyła był 13. (122 metry i 125 metrów), Stefan Hula 15. (121 metrów i 122 metry), a dalej uplasowali się Paweł Wąsek (17.), Aleksander Zniszczoł (20.), Maciej Kot (21.) oraz Andrzej Stękała (22.). Sędziowie po pierwszej serii zdyskwalifikowali Klemensa Murańkę, słabiej skakali Jarosław Krzak oraz Tomasz Pilch. W niedzielę drugi konkurs w Wiśle, początek o godzinie 17:35.
