Przysięga składana przez uczniów pierwszych klas jednej z wrocławskich szkół podstawowych.
Przysięga składana przez uczniów pierwszych klas jednej z wrocławskich szkół podstawowych. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

W harcerstwie, wojsku, uczelni i na ślubie. Sprawa studenta, którego nie przyjęto na ASP, ponieważ nie chciał ślubować "wierności ideałom humanizmu i demokracji" skłania do zastanowienia się nad tym, co i komu przysięgamy.

REKLAMA
Na co dzień często powtarzamy, że “nic nie załatwia się na gębę” i że “dane przez kogoś słowo nie znaczy już tyle, co kiedyś”. Jednak historia Grzegorza Gilewicza, którego nie przyjęto na uczelnię, ponieważ nie chciał ślubować "wierności ideałom humanizmu i demokracji" pozwala wierzyć, że są ludzie, którzy traktują serio ślubowania i zobowiązania. Jeden z naszych użytkowników napisał pod tekstem:
Maciej

Nie zgadzam się z tym panem i uważam, że nie ma niczego lepszego od demokracji ALE podoba mi się, że czyta, co podpisuje i myśli, co tam jest napisane. Zapewne 95% innych kandydatów podpisała ślubowanie bez przeczytania jego treści i traktując to jako formalność.


Przysięgi zdewaluowane
Czy wielu studentów traktuje składaną przysięgę równie poważnie? Trudno powiedzieć, ale Michał, student Collegium Civitas, mówi otwarcie: – Daj spokój. Nigdy o żadnej przysiędze nie słyszałem, nie byłem nawet ani razu na rozpoczęciu roku akademickiego. Mam wrażenie, że wszyscy mniej więcej wiedzą, o co chodzi w studiowaniu i żadne regulaminy ani przysięgi nie są nikomu potrzebne – mówi.
W podobnym duchu wypowiada się dr Grzegorz Luboński z Centrum Onkologii w Warszawie, którego pytam o przysięgę Hipokratesa. – W dzisiejszych czasach nie ma to żadnego znaczenia. Przysięga bardzo się zdewaluowała – kiedyś ślubowanie miało jakąś oprawę, było czymś ważnym. Ale jakby pan popytał moich kolegów, to mało kto pamięta w ogóle, jaka jest treść tej przysięgi – mówi lekarz. Mój rozmówca dodaje, że ewentualne niedotrzymanie słów danego kiedyś przyrzeczenia nie powoduje żadnych konsekwencji i nikomu nie szkodzi. Czym zatem kierują się lekarze, kiedy chcą rozwiązać ewentualny etyczny konflikt? – Własnym sumieniem. Jest taka zasada, którą wyznaję – “nie wiesz jak się zachować, to zachowaj się przyzwoicie” – kwituje sprawę dr Luboński.
Świeckie i święte
Kiedy rozejrzymy się dookoła, zauważymy, że dane sobie słowo waży mniej także wtedy, kiedy jest uświęcone przez “wyższe instancje”, takie jak Kościół. Coraz mniej ludzi decyduje się na śluby kościelne, coraz więcej też rozwodów.
Czyżby ludzie zamiast kościelnego “i że cię nie opuszczę aż do śmierci” woleli cywilne “uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe”, ponieważ jest to mniej wiążące sformułowanie? Czy w gruncie rzeczy ta druga forma nie jest bardziej racjonalna? Bo jak można przewidzieć, czy za kilkadziesiąt lat wciąż parę łączyć będzie miłość?
Treść przysięgi małżeńskiej w Kościele katolickim

Ja (imię Pana Młodego) biorę ciebie (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże wszechmogący w Trójcy jedyny i wszyscy święci.


Ksiądz Grzegorz Michalczyk, któremu zadaję te pytania, podkreśla, że sakramentalne “tak” należy traktować bardziej jako wyrażenie woli, a nie dosłownie rozumianą przysięgę. – To nie jest prężenie muskułów na zasadzie “przysięgam, że dam radę”. Nowożeńcy powinni mieć świadomość, że ludzka natura jest ułomna i nie mogą przewidzieć przyszłości, ale jako katolicy powinni wierzyć, że Bóg uświęci ich związek i pomoże mu trwać. Tylko tak rozumiane ślubowanie małżeńskie ma sens – mówi mi duszpasterz.
Czy jednak wraz z postępującą laicyzacją wszelkie przysięgi, nie tylko te religijne, ale i świeckie, nie będą tracić na znaczeniu? – Nie ma świeckich przysiąg – mówi na to prof. Zbigniew Mikołejko, religioznawca. – Każda przysięga zakłada istnienie jakiejś sakralnej więzi i odwołuje się do jakiejś mocy, tajemnicy, świętości, która jest większa od nas samych. Nieważne, czy to Bóg, państwo, idea, czy wspólnota – tłumaczy. Podkreśla, że wszelkie formy ślubowań: w Kościele, wojsku, Sejmie i uniwersytecie, są rytuałem, który ma sprawić, że człowiek będzie postępował w określony sposób i stanie się częścią jakiejś grupy.
Przysięgi wiecznie żywe
– Do Szkoły Podchorążych Rezerwy wzięto mnie w 1983 roku, a więc w czasie, gdy echa Stanu Wojennego wciąż były odczuwalne. Wcielano tam wielu absolwentów kierunków humanistycznych, którym często nie było po drodze z ówczesną władzą. Kwestia przysięgi, jaką składaliśmy po 4 miesiącach służby, była niezwykle drobiazgowo egzekwowana – wspomina jeden z moich rozmówców. – Dwóch chłopaków z batalionu nie chciało ślubować “braterskiego przymierza z Armią Radziecką”, za co byli prześladowani przez przełożonych, a później przeniesieni do do służby zasadniczej w jednostce chemicznej, co sprawiło, że spędzili w wojsku aż dwa lata – opowiada.
Rota przysięgi wojskowej z czasów PRL
framgment

Przysięgam strzec niezłomnie wolności, niepodległości i granic Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przed zakusami imperializmu, stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami i w razie potrzeby nie szczędząc krwi ani życia mężnie walczyć w obronie Ojczyzny. CZYTAJ WIĘCEJ


Argumentem na rzecz tezy, że przysięgi są wciąż ważne nie tylko w życiu prywatnym, ale i publicznym jest chociażby przykład szeroko dyskutowanego ślubowania, jakie składają studenci niektórych uczelni medycznych w Polsce.
Inną, równie ciekawą historię, opowiedziała mi natomiast phm. Katarzyna Verbeek, naczelniczka Stowarzyszenia Harcerskiego. – W latach 90. w ZHP funkcjonowały dwie roty harcerskiej przysięgi – odwołująca się do Boga oraz nawiązująca do idei Ojczyzny i Honoru. Każdy harcerz miał więc wybór, jaką przysięgę wypowie – tłumaczy moja rozmówczyni. Okazuje się jednak, że w 1995 roku ZHP, aby spełnić wymogi Światowej Organizacji Skautowej, zrezygnowało z wersji nie zawierającej słowa “Bóg”. – W związku z konfliktem, jaki wybuchł wokół tej decyzji postanowiliśmy odejść z ZHP i założyć SH, w którym utrzymano możliwość wyboru formuły przysięgi. Zrobiliśmy to, aby uszanować ducha uczciwości wobec samego siebie i pozwolić młodym ludziom dokonywać świadomych decyzji – mówi Verbeek.
Przyrzeczenie harcerskie ZHP i ZHR

Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu.


Prof. Mikołejko twierdzi, że przysięgi nie znikną z naszego życia i wciąż odgrywać będą istotną rolę. – Choć czasy się zmieniają i sfera sacrum ulega “rozwodnieniu”, przysięga ciągle z nami jest, ciągle funkcjonuje. Mimo, że nie ma takiej mocy, jak kiedyś, nie jest tylko cieniem przeszłości, ale stale “pracuje” w naszym teraźniejszym życiu – podsumowuje profesor.