
Porozumienie w ostatnich tygodniach jest niemal całkowicie izolowane w ramach Zjednoczonej Prawicy – twierdzą osoby związane z obozem rządzącym. Jak donosi Wirtualna Polska, Jarosław Gowin nie ma już dostępu nie tylko do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, ale także do szefa rządu Mateusza Morawieckiego. Co może być powodem "zamrożenia kontaktów"?
REKLAMA
– Po tym, jak Mateusz Morawiecki został wiceprezesem partii rządzącej, stał się mniej otwarty na jakiekolwiek negocjacje. Jarosław Gowin od kilkunastu dni jest całkowicie odsunięty na boczny tor – stwierdził ważny polityk koalicyjnej partii w rozmowie z Wirtualną Polską.
Pierwszym sygnałem zamrożenia kontaktów czołowych polityków PiS z Gowinem miały być zerwane konsultacje w sprawie Polskiego Ładu. Po sprzeciwie Porozumienia wobec nowego systemu podatkowego premier ogłosił, że ustawa trafia do konsultacji bez wypracowania wspólnego stanowiska w Zjednoczonej Prawicy.
Nie da się ukryć, że Jarosław Gowin pomysłom zebranym przez PiS w Polskim Ładzie sporo ma do zarzucenia. Podczas gdy premier Morawiecki przekonuje, że w ten sposób partia rządząca obniża podatki, wicepremier Gowin kontruje, że wręcz przeciwnie, PiS podnosi podatki.
– Propozycje Ministerstwa Finansów uderzają w miliony ciężko pracujących Polaków. One oznaczają, że nie bogacze będą płacić wysokie podatki, co bylibyśmy skłonni zaakceptować, a miliony Polaków – mówił Gowin w jednym z ostatnich wywiadów.
Przedstawiciele Porozumienia zapowiedzieli już, że będą zgłaszali swoje poprawki, bo "w obecnej formie projekt jest nie do zaakceptowania". Z kolei politycy z PiS przekonują w rozmowie z WP, że uwagi w sprawie Polskiego Ładu były wielokrotnie omawiane ze wszystkimi posłami partii Gowina, a na zamkniętych spotkaniach stanowisko Porozumienia nie było tak radykalne jak podczas konferencji prasowych.
– Mam wrażenie, że znajomość prawa podatkowego wśród współpracowników wicepremiera nie jest na wystarczającym poziomie. Podczas pytań musieliśmy wyjaśniać podstawowe kwestie – stwierdził rozmówca portalu związany z PiS.
Dodajmy, że w Zjednoczonej Prawicy brakuje też zgody ws. "lex TVN". Negatywne opinie na temat projektu grupy posłów PiS napłynęły właśnie ze strony Porozumienia. Jarosław Gowin zapowiedział, iż w takim kształcie ustawy anty-TVN nie poprze, zaproponował poprawki, ale jak już wiemy sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu odrzuciła we wtorek proponowane przez Porozumienie rozwiązania.
– Ten projekt nie był z nami konsultowany. Dowiedziałem się o jego istnieniu dziś rano, jadąc na nasze zdalne spotkanie. Trudno popierać rozwiązanie, które mogłoby być wykorzystane do jakiegokolwiek ograniczania pluralizmu mediów – mówił Jarosław Gowin.
Czytaj także: Politycy Porozumienia nie chcą oficjalnie mówić o "zamrożeniu Gowina". Przyznają jednak, że to brak komunikacji jest przyczyną wielu sporów.
– Współpracujemy razem 7 lat, wiele rzeczy nas różni, ale jeszcze więcej nas łączy. Gdybyśmy każde odrębne zdanie traktowali jako początek końca koalicji, to Zjednoczona Prawicy nie wygrałaby wyborów. Dobra komunikacja jest jednak podstawą współpracy i na pewno zdecydowanie prościej by było, gdyby projekty takie jak "lex TVN" były z nami konsultowane – przyznał w rozmowie z WP Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia.
