Podczas manifestacji w obronie TVN i niezależności mediów głos zabrał lider PO Donald Tusk.
Podczas manifestacji w obronie TVN i niezależności mediów głos zabrał lider PO Donald Tusk. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Podczas manifestacji w obronie TVN i niezależności mediów głos zabrał lider PO Donald Tusk. – Celem nowelizacji, którą stworzył rząd PiS jest powrócenie do komunistycznych wzorców – podkreślił w przemówieniu do manifestujących w Warszawie Polek i Polaków. "Będziemy krzyczeć, będziemy walczyć i zwyciężymy" – wygłosił.

REKLAMA
– Rząd PiS przygotował nowelizację, której celem jest powrót do komunistycznych wzorców jednolitych mediów, jednego przekazu, propagandy. Ale nie wygracie, bo my nie będziemy milczeć, będziemy głośno krzyczeć, nie będziemy słuchać waszych kłamstw – głosił we wtorek Donald Tusk podczas protestu w obronie TVN i niezależności mediów w Warszawie.
Jest to fragment oświadczenia Platformy Obywatelskiej, które partia przygotowała w związku z forsowaną przez PiS nowelizacją ustawy medialnej.
– Stwierdzamy, że każdy zamach na niezależność i pluralizm mediów jest zamachem na podstawy polskiej demokracji. Ta władza chce zamknąć niezależne media, bo zdają sobie sprawę z tego, że ich największym przeciwnikiem jest prawda – mówił były premier.
Wystąpienie lidera Platformy Obywatelskiej rozpoczęło czwarty, polityczny blok warszawskiego protestu. Oprócz Donalda Tuska na manifestacji pojawili się także inni politycy opozycji, m.in. Michał Kobosko z Polski 2050, Małgorzata Tracz z Zielonych, a także wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka z Lewicy.
– Jeśli nie staniemy w obronie wolnych mediów, to już nikt nie usłyszy jak w Polsce tłumi się legalne demonstracje, nikt nie usłyszy o tym, że ludzi przetrzymuje się na komisariatach, bez dostępu do adwokata – przemawiała Gabriela Morawska-Stanecka.
– Artykuł 14 konstytucji RP zapewnia wolność prasy i innych środków wolnego przekazu. Wyrzucenie właściciela TVN byłoby krokiem, który przesunie Polskę do grupy krajów, w której są Turcja, Węgry, Rosja – podkreślał Michał Kobosko.
Przypomnijmy, że protesty w obronie wolnych mediów odbyły się w blisko 100 polskich miastach przed zapowiadaną w Sejmie debatą o lex TVN. Inicjatorami protestów jest kilkanaście formacji i stowarzyszeń, między innymi Komitet Obrony Demokracji.
Czytaj także:

Politycy PiS przekonują, że w całej ustawie chodzi o to, by polskich mediów nie kupowały firmy z niedemokratycznych krajów, takich jak Rosja, Chiny czy państwa arabskie. Dlatego do prawa medialnego wprowadzony ma zostać zapis, że telewizje i radia w Polsce mogą mieć właścicieli tylko z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, do którego należą kraje Unii Europejskiej oraz Norwegia, Islandia i Liechtenstein.
W praktyce nowelizacja uderza w stację TVN, której właścicielem jest amerykański koncern Discovery. W sprawie kontrowersyjnego projektu niejednokrotnie apelowali już do polskich władz przedstawiciele Stanów Zjednoczonych. Oficjalnie wiadomo już, że Sejm zajmie się lex TVN w środę.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut