
W środę w Sejmie ważą się losy TVN, którego właścicielem jest amerykański koncern Discovery. Posłowie PiS chcą, żeby media w Polsce nie mogły mieć kapitału zagranicznego spoza Europy. Stacja nie daje jednak za wygraną. Specjalnie zmieniła ramówkę głównego TVN, żeby pokazać swoim widzom... TVN24 i relację z Sejmu.
REKLAMA
Zamiast "Ukrytej prawdy", "Szpitala" i kilku innych paradokumentów, które w ciągu dnia lecą w TVN, stacja postanowiła pokazać w tym czasie TVN24 i debatę w Sejmie na temat tzw. lex anty-TVN.
Ponadto dziennikarze co jakiś czas odczytywali na antenie oświadczenie stacji na temat działań partii rządzącej, a na pasku widniał napis o "Ataku PiS na wolne media".
"Dla TVN najważniejsi są widzowie i ich prawo do rzetelnej, sprawdzonej informacji. To w ich imieniu nasi dziennikarze zadają pytania i od ponad 20 lat patrzą na ręce każdej władzy. W nocy przedstawiono projekt ustawy, którym usiłuje nam się zamknąć usta, a widzów pozbawić prawo do wyboru. Poza pozorem walki z obcą propagandą próbuje się ograniczyć wolność mediów. Nie ugniemy się pod żadnymi naciskami i pozostaniemy niezależni, działając w imieniu naszych widzów" – podkreśla TVN.
Przytoczono także oświadczenie Discovery, które twierdzi, że "jest dumne z TVN", "przygląda się uważnie sytuacji i będzie bronić biznesu przed nasilającymi się przekroczeniami kompetencji organów regulacyjnych, działaniami na szkodę odbiorców oraz wszelką niepewność co do sytuacji na rynku, która mogłaby negatywnie wpłynąć na biznes w Polsce, jego rozwój i przyszłość gospodarczą".
Debata w Sejmie zakończyła się około godziny 14.00. Projekt lex anty-TVN został skierowany do dalszych prac w komisji w związku ze zgłoszonymi poprawkami podczas drugiego czytania.
Czytaj także: