Patryk Jaki postanowił wdać się w polemikę z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.
Patryk Jaki postanowił wdać się w polemikę z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem. Fot. Tomasz Jarzębowski / REPORTER

Sekretarz stanu USA Antony Blinken skrytykował decyzje, jakie zapadły wczoraj w polskim Sejmie. Sprawa dotyczy m.in. nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji i nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego dotyczącej możliwości kwestionowania ważności decyzji administracyjnych związanych z m.in. reprywatyzacją. Na jego oświadczenie postanowił zareagować europoseł Patryk Jaki. Jednak słowa, których użył, nie spotkały się z aprobatą internautów.

REKLAMA
Wczoraj wieczorem po wielogodzinnych sporach i ogromnym zamieszaniu ostatecznie posłowie z komisji Kultury i Środków Przekazu zatwierdzili projekt nowelizacji ustawy określanej jako lex-TVN. Teraz trafi on do Senatu.
Ustawa ta najbardziej uderza w amerykańskiego właściciela TVN. Jest w niej bowiem zapis zakładający, że koncesję może otrzymać podmiot zagraniczny pod warunkiem, że jego siedziba lub miejsce stałego zamieszkania znajdują się na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
W środę uchwalono też ustawę, która znacznie ogranicza restytucję mienia ocalałym z Holocaustu i ich rodzinom.
Sekretarz stanu USA Antony Blinken wyraził zaniepokojenie, że działanie Sejmu "znacznie osłabi wolność mediów w Polsce". Równie mocno zmartwiło go uchwalenie ustawy "bardzo ograniczającej możliwość rekompensat dla ofiar Holokaustu i właścicieli mienia, które zostało skonfiskowane w czasach komunizmu" – jak można przeczytać na jego Twitterze.

Na jego słowa postanowił odpowiedzieć europoseł Patryk Jaki. Jednak zrobił w to bardzo wymijający sposób. Napisał: "Kto zdecydował, że władze komunistyczne zostały zainstalowane w Polsce? Pamięta Pan nagrodę, którą Polska otrzymała za bycie najbardziej lojalnym sojusznikiem USA i Anglii? Pamięta Pan, kto poprosił USA o pomoc podczas Holokaustu, kiedy naprawdę mogliście pomóc?".
Słowa Patryka Jakiego nie pozostały niezauważone przez internautów, którzy śmiali się, że to "prawdziwa dyplomacja".

Europosłowi PiS wytykano m.in. to, że wraca do starych czasów, zamiast odnieść się do bieżących wydarzeń i spraw dotyczących naszych wspólnych interesów z partnerami Polski.
Dziennikarz WP Marek Mikołajczyk zasugerował na Twitterze, że to nie europoseł powinien zajmować się naszą dyplomacją, pisząc: "Mamy Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Biuro Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, gabinety, rady, doradców politycznych, centra informacyjne, inne ciała kolegialne... a na końcu polską politykę zagraniczną kreuje w sieci Patryk Jaki".
Patryka Jakiego nie oszczędził też mecenas Roman Giertych:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut