Nowelizacja ustawy medialnej nie jest wymierzona w żadnego nadawcę – oceniła w piątek posłanka PiS Joanna Lichocka.
Nowelizacja ustawy medialnej nie jest wymierzona w żadnego nadawcę – oceniła w piątek posłanka PiS Joanna Lichocka. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Nowelizacja ustawy medialnej nie jest wymierzona w żadnego nadawcę – oceniła w piątek Joanna Lichocka. Zdaniem posłanki PiS nasi amerykańscy partnerzy powinni zrozumieć, że ustawa medialna znana powszechnie jako lex TVN to nie jest "zamach na media, jak im się to przedstawia, ale domknięcie i uszczelnienie prawa".

REKLAMA
Sejm przyjął w środę nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji, czyli tzw. ustawę medialną, która zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Nowe przepisy, których projekt złożyli w Sejmie posłowie PiS, w zgodnej opinii komentatorów wymierzone są bezpośrednio w niezależność stacji TVN. Innego zdania jest jednak Joanna Lichocka. – Ta ustawa wbrew dezinformacji TVN i opozycji nie była wymierzona w żadnego nadawcę – oznajmiła w piątek w wywiadzie dla "Polska Times".
Dziennikarka Lidia Lemaniak postanowiła więc zapytać posłankę PiS, o co tak naprawdę – w największym skrócie – chodzi w ustawie medialnej, bo jednak większość ludzi uważa, że ograniczy ona wolność słowa.
– To oczywiście kompletna nieprawda i jeśli jest tak jak pani mówi, że większości osób tak się wydaje, to byłby to dowód na skuteczność manipulacji i zafałszowania rzeczywistości przez opozycję i jej media – odparła Lichocka. – To ustawa, która uszczelnia obowiązujące od 2004 roku prawo. Nic więcej nie powoduje, żadnych nowych zasad nie wprowadza – wyjaśniała.
Lichocka zadeklarowała też podczas rozmowy, iż nie wierzy w to, że ustawa medialna pogorszy relacje naszego kraju z USA. – Ważne jest jednak, żeby nasi amerykańscy partnerzy dobrze wiedzieli o co chodzi w nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji i jaka jest jej materia. Żeby zrozumieli, że to nie jest zamach na media, jak im się to przedstawia. Tylko domknięcie i uszczelnienie prawa – podkreślała.
Posłanka przypomniała też, że w czasie prac sejmowych nad ustawą lex TVN wprowadzono poprawkę wydłużającą vacatio legis po to, by dać czas nadawcom na dostosowanie się do polskiego prawa.
Dodajmy, że znad oceanu napłynęło już nie jedno doniesienie o możliwych fatalnych skutkach, które może przynieść kontrowersyjna ustawa w naszych relacjach z USA. Jak informowaliśmy w naTemat, Polska ma nie otrzymać zaproszenia na organizowany przez prezydenta Joe Bidena światowy szczyt demokracji.
Na tym jednak nie koniec, bowiem Amerykanie dopuszczają także blokadę sprzedaży czołgów Abrams. Polska chciała kupić 250 takich pojazdów za 23 mld złotych.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut