Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Czarnek zapowiedział, że zwolni wykładowcę. Powodem krytyka Pawła Kukiza. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w piątkowym programie "Gość Wiadomości" w TVP stwierdził, że na Pawła Kukiza wylała się niezasłużona fala hejtu. Odniósł się także do komentarzy jednego z wykładowców akademickich, który miał krytykować lidera Kukiz'15 i zapowiedział, że zostanie on za to zwolniony z pracy.

REKLAMA
Przypomnijmy, że lawina krytyki, która spadła na Pawła Kukiza i posłów Kukiz'15 to efekt jego decyzji na posiedzeniu Sejmu 11 sierpnia. Początkowo opozycji udało się przegłosować wniosek o odroczenie posiedzenia Sejmu i wydawało się, że projekt lex TVN będzie musiał poczekać do września.
Jednak marszałek Elżbieta Witek po półtorej godziny przeprowadziła reasumpcję głosowania, która zdaniem opozycji, była nielegalna. Tym razem wniosek o odroczenie posiedzenia Sejmu przepadł m.in. dzięki głosowi Pawła Kukiza, którzy argumentowali, że poprzednio się pomylili.
Minister edukacji i nauki uważa, że hejt wobec posłów Kukiz'15 jest nieuzasadniony. – Ten naukowiec, który w ten sposób obrzydliwie wyrażał się pod adresem pana posła Kukiza z jednego z ważnych miast w Polsce, nie będzie na tej uczelni pracował, bo nie ma miejsca dla tego rodzaju hejterów wśród naukowców, w kadrze polskich naukowców – oświadczył Przemysław Czarnek w TVP Info.
Minister nie wymienił nazwiska naukowca, ale Radio Poznań poinformowało, że prawdopodobnie chodzi o pracownika naukowego UAM – dr. Macieja Borkowskiego z Instytutu Filologii Germańskiej, co potwierdziła później "Rzeczpospolita". Naukowiec miał na Twitterze nazwać Pawła Kukiza "gnidą" i "gnojem".
Wykładowca w rozmowie z "Rzeczpospolitą" powiedział, że nie wie, czy słowa Czarnka odnoszą się do niego, ale przyznał, że pod wpływem silnego wzburzenia zamieścił wpisy o Pawle Kukizie, które później usunął.
– Uznałem, że to było przesadzone. Poniosły mnie emocje – wyjaśnił, dodając, że jego konto było anonimowe i w żaden sposób nie było powiązanie z UAM w Poznaniu. – Jestem w szoku. Nie wiem, co się dzieje, to jest jakiś koszmar. Niech mnie ktoś uszczypnie – skomentował dziennikowi groźby ministra Czarnka.
Czytaj także:
logo