Ministerstwo Spraw Zagranicznych pracuje nad nową ustawą, która ma zapobiec przypadkom ujawniania tajnych informacji polskiej dyplomacji.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych pracuje nad nową ustawą, która ma zapobiec przypadkom ujawniania tajnych informacji polskiej dyplomacji. Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta

Ministerstwo przygotowało projekt nowej ustawy o służbie zagranicznej, który zakłada wprowadzenie "tajemnicy dyplomatycznej". Rozwiązanie to ma uchronić naszą dyplomację przed przypadkowym ujawnianiem wrażliwych danych.

REKLAMA
Obecnie ochrona niejawnych informacji oparta jest w MSZ o system klauzul: ściśle tajne, tajne, poufne i zastrzeżone – informuje “Gazeta Wyborcza”.
"Gazeta Wyborcza"

Jak przekonują nasi dyplomaci, MSZ, który kontaktuje się nie tylko z podmiotami administracji rządowej w Polsce czy za granicą, ale też np. z fundacjami czy organizacjami pomocowymi, nie ma możliwości klauzulowania informacji wrażliwych. Gdyby resort przypisał dokumentom którąś z klauzul, np. tajne, wówczas dostępu do nich nie miałyby organizacje pozarządowe. CZYTAJ WIĘCEJ


Anonimowy rozmówca “Gazety” tłumaczy, że nowy projekt MSZ zakłada wprowadzenie kolejnego typu informacji zastrzeżonych – roboczo nazwany “tajemnicą dyplomatyczną”. Miałaby być nią objęte takie dane, jak te dotyczące polskiej pomocy dla białoruskiej opozycji, które wyciekły na jeden z amerykańskich portali.
"Gazeta Wyborcza"

- Wspomaganie demokracji wymaga pewnej dyskrecji. Nie możemy tego robić przy otwartej kurtynie, mówiąc, kogo konkretnie, jakimi sumami wspomagamy. Może się skończyć jak na Białorusi, że ludzie trafiają za kratki - podkreśla źródło PAP. CZYTAJ WIĘCEJ

Rzecznik MSZ podkreśla, że w obecnym stanie prawnym feralne informacje na temat opozycjonistów z Białorusi nie mogły być w żaden sposób utajniane, ponieważ pochodziły z oficjalnie przeprowadzonych konkursów.

Czytaj też:
MSZ naciskał na "Rzeczpospolitą", by nie publikowała tekstu o Białorusi
Według informacji “Gazety Wyborczej” ujawnienie informacji uznanych za “tajemnicę dyplomatyczną” ma w świetle nowych przepisów grozić urzędnikowi nie tylko odpowiedzialnością dyscyplinarną, ale i karną.