
Nie tylko kryzys gospodarczy i wewnętrzne problemy Platformy sprzyjają Prawu i Sprawiedliwości. Partia Kaczyńskiego skutecznie odbudowuje swoje poparcie poprzez sojusz z Radiem Maryja, "Solidarnością" oraz współpracę z wiarygodnymi ekspertami gospodarczymi.
Dziś ci, którzy patrząc na rosnące słupki poparcia dla PiS, uspokajają się, że ''ta fascynacja ludziom przejdzie'', nie mają racji. PiS nie tylko sprzyjają okoliczności - spowolnienie gospodarcze i wzrost bezrobocia - lecz również spójna strategia. CZYTAJ WIĘCEJ
Czech skrupulatnie opisuje najważniejsze elementy nowej filozofii działania PiS-u. Przede wszystkim wspomina o politycznym sojuszu z Radiem Maryja oraz “Solidarnością”. Podkreśla, że wspólny marsz tych trzech środowisk “Obudź się Polsko” wykazał, jak wiele osób wspiera dziś konserwatywną wizję świata prezentowaną przez PiS.
Zapełnia też luki wśród partyjnych ekspertów, jakie powstały po katastrfoie smoleńskiej i dwóch secesjach. W czasie debat na temat gospodarki, zdrowia i bezrobocia zgromadził spore grono profesorów, również o poglądach dalekich od samej partii. Dzięki temu prostemu zabiegowi PiS pokazał, że przebywanie w jednym pomieszczeniu z jego politykami jest problemem dla coraz mniejszego grona Polaków. CZYTAJ WIĘCEJ
Autor tekstu dodaje też, że na korzyść największej opozycyjnej partii działa słabość PO, które targane jest wewnętrznymi podziałami oraz nie potrafi przekonać Polaków, że jako partia rządząca skutecznie rozwiązuje ich problemy.
Centrum i lewica ani się spostrzegły, gdy zaczęły mówić głosem prawicy i wzmacniać jej zasadnicze przesłanie: Zachód wszedł w ślepą uliczkę rozwoju, z której wyjść możemy tylko za pomocą powrotu do tradycyjnych wartości. CZYTAJ WIĘCEJ
Czytaj też: Prof. Markowski: Elektorat PO utrzymuje elektorat PiS. "Duże uproszczenie, z którego nic nie wynika"
Fantastyczna koniunktura dla Platformy z wolna przechodzi do lamusa. Potencjał i siła dwóch dominujących od 2005 roku ośrodków właśnie się wyrównały. Premier Tusk ma nie tylko z kim przegrać, ale musi rzucać rezerwy, by utrzymać dotychczasową pozycję swojej partii i całego obozu rządzącego. CZYTAJ WIĘCEJ
Publicysta podsumowuje, że jesteśmy świadkami początku znaczących zmian na polskiej scenie politycznej. PO definitywnie straciła już pozycję hegemona, dominującego nad pozostałymi ugrupowaniami.

