
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w Godziszowie w woj. śląskim. Nurt rzeki porwał 60-letniego mężczyznę. Niestety nie udało się do uratować – ciało wyłowiono dopiero kilka kilometrów od miejsca zdarzenia.
REKLAMA
Z powodu intensywnych opadów wzrosły poziomy wody w rzekach w Śląskiem. W efekcie nieprzejezdne są niektóre drogi. Z taką przeszkodą w Godziszowie postanowił poradzić sobie kierowca busa.
W normalnych okolicznościach, jadąc lokalną drogą, da się przejechać przez rzekę Bładnicę. Teraz z powodu deszczu okazało się to niemożliwe. Jak informuje RMF24, w pewnym momencie kierowca zatrzymał samochód i cztery osoby znajdujące się w pojeździe próbowały dotrzeć do brzegu o własnych siłach.
Trzem osobom się to udało, ale czwartą, która wychodziła z auta ostatnia, porwał silny nurt rzeki. Ciało 60-latka wyłowiono kilka kilometrów dalej. Rzeka porwała także auto – wyciągnięto je około 100 metrów dalej. Sprawę bada prokuratura.
Czytaj także:Niebezpieczna pogoda
Do niebezpiecznego zdarzenia spowodowanego opadami doszło także w Węglińcu w województwie dolnośląskim. W niedzielę niepozorny deszcz przerodził się tam w gwałtowną burzę. Podczas niej siedem osób – w tym troje dorosłych i czworo dzieci – zostało porażonych piorunem. Jednak w tym wypadku można mówić o dużym szczęściu, bo żadna z nich nie odniosła poważniejszych obrażeń.Źródło: RMF24
