
Bartosz T. Wieliński poinformował w mediach społecznościowych, że chciał skontaktować się z wiceministrem Marcinem Przydaczem, żeby porozmawiać o sytuacji Andrzeja Poczobuta, ale został zablokowany przez polityka rządu PiS. Takiej reakcji Przydacza się chyba nie spodziewał.
REKLAMA
"Chciałbym porozmawiać z panem ministrem Marcinem Przydaczem o losie Andrzeja Poczobuta. Pan minister jest niestety niezainteresowany..." – napisał na Twitterze Bartosz T. Wieliński z działu zagranicznego "Gazety Wyborczej". Zamieścił także zdjęcie, na którym widać, że wiceszef MSZ zablokował dziennikarza.
Wieliński dzień wcześniej odebrał w imieniu Andrzeja Poczobuta Medal Wolności Słowa w kategorii "Dziennikarz", którą przyznaje magazyn branżowy "Press".
Czytaj także:Poczobut przebywa bowiem w białoruskim więzieniu, do którego trafił na podstawie wysnutych z palca zarzutów stawianych przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Ostatnio jego pobyt za kratkami został przedłużony o kolejne trzy miesiące.
Nic więc dziwnego, że Wieliński chciał dowiedzieć się czegoś więcej na temat działań rządu w sprawie swojego redakcyjnego kolegi. Ale takiej odpowiedzi wiceministra się chyba nie spodziewał.
"Zablokowałem tego Pana wiele miesięcy temu, po tym jak wielokrotnie obrażał i manipulował. Rozmawiam z wieloma dziennikarzami z różnych mediów i opcji. Ten jest jedynym, z kt. nie chce mieć nic wspólnego. A wykorzystywanie tragedii ludzi do swoich niecnych celów jest obrzydliwe" – napisał Marcin Przydacz.
O co chodziło wiceszefowi polskiej dyplomacji? Nie wiadomo. Polityk nie przytoczył przykładów.
Czytaj także: