
Rzecznik rządu Piotr Müller pytany był w piątek w Radiu Plus, czy tej jesieni możemy spodziewać się kolejnego lockdownu. Jak przyznał polityk, obóz rządzący takiej opcji nie wyklucza, a ewentualne obostrzenia mogłyby być wprowadzane regionalnie.
REKLAMA
Na antenie Radia Plus rzecznik rządu przyznał, że nie można wykluczyć scenariusza wprowadzenia kolejnego lockdownu, bo "zawsze takie ryzyko istnieje", choć jest to ostatecznością. Jak zapowiedział, jeśli będzie to konieczne, rząd mógłby wprowadzać obostrzenia regionalnie.
– Faktycznie wariant jest taki, że w przypadku zwiększenia liczby zakażeń będziemy patrzeć regionalnie. Bo liczba osób, czy zakażeń będzie różna w różnych regionach. I to wynika, nie tylko z dynamiki samych zachorowań, ale również z poziomu szczepień w regionach – podkreślał Piotr Müller.
Na pytanie, czy osoby, które przyjęły szczepionkę przeciw COVID-19 nie będą objęte ewentualnymi obostrzeniami, a więc czy będzie podział na zaszczepionych i niezaszczepionych, Müller odpowiedział, że taki podział "właściwie w tej chwili już jest". – Tylko, że limity są na tyle wysokie, że to, de facto, w praktyce nie ma żadnego znaczenia – tłumaczył rzecznik rządu.
Dodajmy, że w zupełnie innym tonie na temat wprowadzenia ewentualnego lockdownu wypowiadał się tego samego dnia prof. Andrzej Horban. – Ostatnią rzeczą, którą powinno się w tej chwili wprowadzać, to jest lockdown – mówił w piątek na antenie TVN24 główny doradca premiera ds. COVID-19.
Czytaj także: