
Poseł Konfederacji Grzegorz Braun po raz kolejny wywołał zamieszanie w Sejmie. Podczas debaty dotyczącej projektu zmian Regulaminu Sejmu poseł występował bez maseczki, a potem odmówił nałożenia jej. Został więc wykluczony z obrad.
REKLAMA
Podczas posiedzenia Sejmu Grzegorz Braun postanowił podejść do mównicy bez maseczki na twarzy. Zwrócił mu uwagę wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Powiedział, że skoro poseł Konfederacji nie posiada zaświadczenia, które upoważniałoby go do nienoszenia maseczki, to powinien zakryć twarz.
– Pan poseł ma świadomość, że permanentnie nie przestrzega zarządzenia marszałka Sejmu ws. szczególnych rozwiązań porządkowych dotyczących posiedzenia Sejmu i narusza porządek – zwrócił się do posła przewodniczący obrad.
Braun odparł, że nie łamie prawa. Potem "naruszenie powagi decyzji marszałka" wytknął mu przemawiający po nim Wojciech Maksymowicz. Poseł z Polski 2050 sarkastycznie stwierdził, że choć poseł Konfederacji często zabiera głos na tematy medyczne, to "nie jest profesjonalistą w sferach medycznych", więc ma prawo do "ignorancji".
Maksymowicz dodał jednak, że jeśli Braun ma jakieś pojęcie na ten temat, to powinien zdawać sobie sprawę z tego, że noszeniem maski okazałby szacunek wobec innych osób. Zaznaczył, że maski nosi się przede wszystkim po to, by chronić innych przed ewentualnym zakażeniem.
Wtedy ponownie do posła Konfederacji zwrócił się wicemarszałek Sejmu. "Pan demonstruje taką postawą swoje stanowisko, które jest sprzeczne z zasadami regulaminu Sejmu" – powiedział Zgorzelski. Zaapelował do Brauna, by wyszedł z sali, jeśli nie chce nałożyć maseczki. Tamten nie zareagował, więc przewodniczący obrad zdecydował się wykluczyć nieposłusznego posła z obrad Sejmu.
