Alex Dujszebajew kolejny raz był jednym z liderów Łomża Vive Kielce. Rzucił dla zwycięzców cztery bramki.
Alex Dujszebajew kolejny raz był jednym z liderów Łomża Vive Kielce. Rzucił dla zwycięzców cztery bramki. Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

To nie był popis gry w wykonaniu szczypiornistów Łomża Vive Kielce w Lidze Mistrzów. Kielecki zespół wygrał jednak 26:25 (14:13) w meczu trzeciej kolejki grupy B. Mistrzowie Polski zanotowali drugie zwycięstwo w rozgrywkach. Za to w meczu na Ukrainie zmarnowali aż... siedem rzutów karnych!

REKLAMA
Łomża Vive Kielce gra w obecnej edycji Ligi Mistrzów w kratkę. Zaczęło się od niespodziewanej porażki w Bukareszcie 29:32 z miejscowym Dinamem.
Mistrzowie Polski odkuli się jednak w drugiej kolejce, ogrywając na swoim terenie w świetnym stylu węgierski Telekom Veszprem 32:29. Po efektownym zwycięstwie MVP kolejki wybrano szczypiornistę kieleckiej drużyny, Alexa Dujszebajewa.
Trzecia kolejka i daleki wyjazd do Zaporoża miał być potwierdzeniem dobrej formy z pojedynku przeciwko Veszprem. Niestety, okazało się, że był mieszanką tego, co wydarzyło się w Bukareszcie z... pozytywnym rozstrzygnięciem na koniec, właśnie z rywalizacji z Telekomem.
Za co można pochwalić mistrzów Polski? Za dobrą defensywę, która nie przekładała się jednak na przewagę bramkową. Trudno się temu dziwić skoro kielczanie nawet mając rzuty karne, nie potrafili ich wykorzystać. Skuteczność 2/9 w tym elemencie pozostawia wiele do życzenia.
Kielczanie jednak utrzymywali prowadzenie, najczęściej oscylujące wokół jednej-dwóch bramek. Problemy zaczęły się jednak w samej końcówce, kiedy niespodziewanie przewagę osiągnęli rywale. W 54. minucie Motor Zaporoże wyszedł na prowadzenie 23:22.
Goście potrafili jednak odpowiedzieć. Ciężar odpowiedzialności wziął na siebie Dujszebajew, dodatkowo w bramce pomógł również Andreas Wolff. Skutecznie karnego wykonał również Dylan Nahi. Skończyło się nerwówką, ale szczęśliwie zamkniętą, jednobramkowym zwycięstwem.
W drugim środowym spotkaniu grupy B Veszprem pokonał na własnym terenie Barcelonę 29:28. Następne spotkanie w Lidze Mistrzów Łomża Vive rozegra 13 października. W Hali Legionów rywalem będzie Flensburg.
Motor Zaporoże - Łomża Vive Kielce 25:26 (13:14)
HC Motor: Komok, Viunik - Malasinskas 9, Pukhouski 6, Denysov 3, Kozakevych 3, Vasilev 3, Horiha 1, Tilte, Turchenko, Sebetić, Bokhan, Molina, Kravchenko, Burzak, Kasai
Łomża Vive: Kornecki, Wolff - Nahi 4, Torunat 4, Karačić 4, A. Dujshebaev 4, Karalek 3, Gudjonsson 3, Vujović 1, Thrastarson 1, Moryto 1, Sićko 1, Kulesh, Surgiel, Sanchez-Migallon, Gębala.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut