
Producent szczepionki Johnson&Johnson złożył do amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) wniosek o zatwierdzenie stosowania drugiej dawki swojego preparatu. Przy ponownym zaszczepieniu tą szczepionką według badań jej skuteczność w ochronie przed koronawirusem może osiągnąć nawet 94 proc.
REKLAMA
Nowa skuteczność szczepionki Johnson&Johnson
Według Johnson&Johnson badanie, które firma przesłało do FDA wykazało, że skuteczność szczepionki przeciwko objawowemu COVID-19 po podaniu drugiej dawki wzrosła z 79 proc. do 94 proc., a przeciwko hospitalizacji zwiększyła się z 81 proc. do 100 proc.Natomiast drugie badanie, przeprowadzone na mniejszej liczbie ochotników, wykazało, że wzrost poziomu przeciwciał był jeszcze większy w przypadku podania drugiej dawki po pół roku od pierwszej. Liczba przeciwciał wzrosła średnio 9-krotnie bezpośrednio po podaniu dawki, zaś po czterech tygodniach osiągnęła poziom 12-krotnie wyższy od początkowego.
W przeciwieństwie do badań nad szczepionką Pfizera, w przypadku preparatu Johnson&Johnson nie zaobserwowano dotąd słabnięcia skuteczności podstawowej dawki szczepionki w okresie od marca do 31 sierpnia. Amerykański koncern planuje też zwrócić się z wnioskiem o zatwierdzenie drugiej dawki do Światowej Organizacji Zdrowia.
Przypomnijmy, że trzecia dawka szczepionki na koronawirusa podawana jest w Polsce już od 1 września, jednak wcześniej odbywało się to bez rekomendacji EMA. Dodatkowe dawki szczepionki przewidziano dla osób, których układ odpornościowy nie działa prawidłowo.
Z kolei 24 września ruszyły szczepienia przypominające (tzw. boostery) dla pracowników ochrony zdrowia i osób po 50. roku życia. Ale jest jeden warunek. Przed podaniem dawki przypominającej musi upłynąć minimum 6 miesięcy od pełnego zaszczepienia. Jednak bez względu na poprzednie szczepienia, w ramach dodatkowych dawek podawany jest preparat firmy Pfizer.
Czytaj także: