
Tomasz Terlikowski, redaktor naczelny portalu Fronda.pl odpowiedział na felieton Wojciecha Maziarskiego w "Gazecie Wyborczej". Jak podkreślił, chętnie odda te pieniądze pod warunkiem, że Maziarski odda życie dziecku "Agaty". Jego zdaniem, zginęło ono na skutek działań i kłamstwa Maziarskiego i jego kolegów.
Wojciech Maziarski zaapelował w dzisiejszym felietonie w "Gazecie Wyborczej", żeby Tomasz Terlikowski zwrócił 250 tys. zł, które ma otrzymać "Agata", zgwałcona 14-latka, której w 2008 roku odmówiono dokonania aborcji w jednym ze szpitali w Lublinie. Tomasz Terlikowski odpowiedział bardzo szybko, określając atak Maziarskiego "głupim i skandalicznym".
Zarzuty Maziarskiego, że to Terlikowski przewodził "antyaborcyjnym bojówkom", które miały nękać "Agatę", można zdaniem naczelnego Frondy łatwo podważyć, bo Terlikowski nie był w 2008 roku naczelnym kwartalnika, ani Frondy.pl. Dodaje jednak, że mimo iż zasługi w tej sprawie mają inni, to się z nimi zgadza.
Tomasz Terlikowski
elieton na Fronda.pl
Terlikowski zapewnił Maziarskiego, że zadośćuczynienie orzeczone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka jest gotowy oddać pod jednym warunkiem.
Tomasz Terlikowski
I o ile, jak podkreśla Terlikowski, on te pieniądze "wyżebrze", o tyle Maziarski "wskrzeszać nie potrafi". – Jedyne, co umiecie to służyć zabijaniu. I kiedyś poniesiecie za to konsekwencje – podsumował naczelny portalu Fronda.pl.
Cały felieton na portalu Fronda.pl
