
Aż brak słów, aby skomentować wpis, który pojawił się na profilu Krzysztofa Wyszkowskiego. Mężczyzna postanowił skomentować wczorajszą proeuropejską manifestację. Były członek "Solidarności", który obecnie zasiada w Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, porównał przemawiające na proteście uczestniczki Powstania Warszawskiego do nazisty odpowiadającego za okrutne zbrodnie wojenne.
REKLAMA
Wyszkowski porównuje powstańczynie do oficera SS
"Ci powstańcy stają po stronie Dirlevangera" – napisał na swoim Twitterze Krzysztof Wyszkowski. W ten sposób członek IPN skomentował pojawienie się na proteście powstańczyń warszawskich.Wanda Traczyk-Stawska i Anna Przedpełska przemawiały podczas manifestacji na placu Zamkowym broniąc obecności Polski w Unii Europejskiej. Obie miały na sobie powstańcze opaski, a na jednej z nich wciąż była krew.
Oskar Dirlewanger był niemieckim zbrodniarzem wojennym i dowódcą specjalnej jednostki karnej SS do zwalczania partyzantów. Słynął z wyjątkowego sadyzmu i jest odpowiedzialny za śmierć między 60 a 120 tysięcy ludzi.
Od skandalicznych słów Wyszkowskiego odciął się oficjalnie IPN, który wydał w tej sprawie oświadczenie dla Onetu. Wypowiedź szeroko komentowali też inni politycy w sieci, którzy apelowali do Wyszkowskiego o opamiętanie się.
"Ten komentarz nie miał prawa się pojawić! Stanowczo potępiam takie porównania!" – napisał na Twitterze Rafał Leśkiewicz.
"Krzysztof! Proszę! Nie!!! Tak nie wolno! Są jednak rzeczy i sprawy nieporównywalne" – napisał z kolei Sławomir Cenckiewicz.
Może Cię zainteresować także: "Trzymajcie się z daleka od mojego dziecka!". Prezydent Gdańska reaguje na tweety Wyszkowskiego
