
Zgrzyt nastąpił już na samym początku rozmowy. Bogdan Rymanowski we wtorkowym programie "Gość Wydarzeń" pytał Pawła Kowala z KO o to, czy skala niedzielnego prounijnego protestu jest dla niego rozczarowaniem. Poseł KO w pewnym momencie zaapelował, by "nie opowiadać głupot" i podczas rozmowy na chwilę zrobiło się nieprzyjemnie.
B. Rymanowski: Policja twierdzi, że było 25 tys. ludzi.
P. Kowal: Panie kochany, błagam pana. Naprawdę, dajmy spokój. Nie róbmy ludziom wody z mózgu. (...) Takiej ciżby to ja w Warszawie nie widziałem. Podawanie takich głupot ludziom jest niepoważne.
B. Rymanowski: Ale proszę tym tonem do mnie nie mówić, panie pośle. Ja nie opowiadam żadnych głupot, tylko cytuję policję.
Dyskusja o tym, ile osób pojawiło się w niedzielę na pl. Zamkowym w Warszawie trwa od kilku dni. Stołeczny ratusz informował nawet o 100 tys. demonstrantów. "Wiadomości" TVP przedstawiły własne wyliczenia – im wyszło, że protestujących było pięciokrotnie mniej.