Robert Lewandowski nie był do końca zadowolony po wygranej Bayernu Monachium
Robert Lewandowski nie był do końca zadowolony po wygranej Bayernu Monachium Fot. Imago

Robert Lewandowski i jego Bayern Monachium bez większych przeszkód pokonali TSG 1899 Hoffenheim w sobotnim meczu Bundesligi (4:0), ale po spotkaniu nasz as nie był do końca zadowolony. Bawarczycy marnowali doskonałe okazje, sam "Lewy" mógł mieć dwa gole. – Szkoda innych sytuacji, ale takie mecze się zdarzają – podsumował w rozmowie z Viaplay.

REKLAMA
Dlaczego Robert Lewandowski nie był do końca zadowolony, choć jego Bayern Monachium rozbił TSG 1899 Hoffenheim aż 4:0 (2:0). Cóż, być może miał w pamięci okazję z samego początku spotkania, gdy powinien trafić na 1:0, ale chybił celu.

Mistrzowie Niemiec wygrali zdecydowanie, ale mogli jeszcze wyżej i jeszcze efektowniej. Mówił o tym po meczu sam kapitan polskiej kadry, który udzielił wywiadu dziennikarzom Viaplay. Z wygranej był zadowolony, ale ze skuteczności drużyny już nie.
– Szkoda innych sytuacji. Takie mecze się zdarzają. Trzeba wyciągnąć wnioski, żeby zdobyć więcej bramek w kolejnych meczach. Najważniejsze, żeby być skutecznym, gdy mecz nie wyjdzie. Teraz nie musimy mieć stuprocentowej skuteczności. To będzie ważne w decydujących meczach – analizował "Lewy".
Nasz snajper powetował sobie sytuację z początku gry w 30. minucie, gdy zdobył efektownego gola. – Przy górnej piłce szukałem Thomasa Muellera, zagrałem głową, on wygrał walkę bark w bark, a piłka spadła mi pod nogi. Widziałem, że odkryty jest "krótki" róg, była wolna moja prawa strona. W ułamku sekundy podjęta decyzja i fajny gol – komentował Polak.

Sezon 2021/2022 Bayern Monachium rozpoczął bardzo efektownie, wygrywa i gromi kolejnych rywali, gra efektownie i z meczu na mecz potwierdza, że jest faworytem do kolejnych tytułów.

– Mamy początkową fazę sezonu. Dużo chłopaków strzela i to cieszy. Mamy dużo sytuacji, atakujemy. Jednak gdy przyjdą mecze, gdzie będzie ciężej, trzeba będzie wziąć grę na swoje barki. Będziemy musieli być gotowi – przestrzegł w swoim stylu Robert Lewandowski, gwiazdor lidera Bundesligi i Biało-Czerwonych.
Źródło: Viaplay
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut