
Reklama.
Rozstrzygnięcie plebiscytu Złotej Piłki za rok 2021 już 29 listopada. Na liście 30. kandydatów do zwycięstwa jednym z głównych faworytów jest Robert Lewandowski.
O szansach Polaka i dlaczego powinien wygrać dedykowano specjalny artykuł na oficjalnej stronie Bundesligi. Podkreślając przede wszystkim fakt dyspozycji napastnika Bayernu Monachium oraz niesprawiedliwość losu, czyli ubiegłoroczne anulowanie plebiscytu ze względu na pandemię COVID-19.
– W ciągu ostatnich trzech lat był niesamowicie konsekwentny, jak żaden inny piłkarz – mówi o "Lewym" trener monachijczyków, Julian Nagelsmann.
W podobnym tonie o dokonaniach Polaka wypowiada się legenda Bayernu, obecnie dyrektor generalny klubu, Olivier Kahn. Przed laty jeden z najlepszych bramkarzy na świecie stwierdził, że polski snajper jest od lat "punktem odniesienia dla napastników z całego świata".
Na oficjalnej stronie Bundesligi można również wyczytać wyliczenia, jednoznacznie sugerujące, że Lewandowskiego przy wyborze laureata Złotej Piłki, bronią też liczby. Polak zdobył najwięcej goli spośród wszystkich piłkarzy z pięciu najlepszych lig Europy.
I to w każdym z ostatnich trzech lat.
– Wybrałbym Lewandowskiego za to, co zrobił w ciągu ostatnich lat. Strzelał ważne gole, dużo też wygrał z Bayernem. Byłby moim wyborem – cytowana jest wypowiedź Kevin De Bruyne z Manchesteru City.
Gdyby plebiscyt w 2020 się odbył, trudno byłoby przebić osiągnięcia Lewandowskiego. Wygrał wówczas z Bayernem sześć pucharów: Bundesligę, Puchar Niemiec, Ligę Mistrzów, Superpuchar Niemiec, Superpuchar Europy oraz Klubowe Mistrzostwo Świata.
Dodatkowo Polak został też królem strzelców w lidze niemieckiej oraz Lidze Mistrzów. Jedyne czego nie udało się osiągnąć, to sukcesu z reprezentacją Polski podczas Euro 2020. Ale o tym już strona Bundesligi nie wspomina.
Czytaj także: