
Gwiazdy filmu, politycy, działacze sportowi, a nawet rabin. Zobacz, czym zawinili ci wszyscy ludzie, że usunięto ich z pokładu, zanim jeszcze samolot wzbił się w powietrze.
W ostatni weekend głośno było o Hiszpance, którą usunięto z samolotu Ryanair, ponieważ złamała regułę jednej sztuki bagażu podręcznego – kobieta na pokład wniosła książkę i pakunek w kształcie tuby ochronnej na papier. Pracownicy przewoźnika stwierdzili, że jest to naruszenie regulaminu i ostatecznie po awanturze, w której wzięli udział także pozostali pasażerowie, kobieta musiała opuścić samolot.
– To żenująca sytuacja. Uważam, że w tym przypadku przedstawiciele linii lotniczej zdecydowanie zbyt kurczowo trzymali się przepisów – ocenia wydarzenia Anna Pustizzi, ekspert ds. podróży w serwisie tanie-loty.com.pl. Okazuje się jednak, że historia pechowej Hiszpanki to tylko wierzchołek góry lodowej, bowiem przypadków, w których pasażerowie są wypraszani z samolotu z kuriozalnych często powodów jest znacznie więcej. Zebraliśmy je tworząc listę, o której powinni pamiętać wszyscy podróżujący samolotem.
1. Niestosowanie się do poleceń załogi O tym, że w powietrzu to kapitan i jego załoga mają decydujący głos, teoretycznie wiedzą wszyscy, jednak nie zawsze się o tym pamięta. Amerykański aktor Alec Baldwin został wyrzucony z pokładu samolotu American Airlines, ponieważ odmówił wyłączenia telefonu komórkowego. Media informowały, że gwiazdor grał w tym czasie w przypominające Scrabble grę "Words with Friends" i nie miał zamiaru przerywać sobie rozrywki.
Podobną, przykrą przygodę przeżył w 2009 roku Jan Maria Rokita, który nie chciał dobrowolnie opuścić pokładu samolotu Lufthansy po tym, gdy pokłócił się ze stewardessą o swój bagaż podręczny. Z samolotu wyprowadzono także amerykańskiego rabina, który w czasie przygotowania do startu modlił się na stojąco i nie reagował na polecenia załogi samolotu.
2. Alkohol – Wiadomo, że niektórzy po alkoholu robią się senni, inni radośni, a jeszcze inni agresywni. Jednak jako załoga samolotu nie możemy ryzykować i zgadywać, jak pijany pasażer będzie zachowywał się w powietrzu i czy będzie stwarzać zagrożenie dla innych. Dlatego rzadko stosujemy taryfę ulgową – mówi Dariusz Sobczyński, pilot Boeinga 737. Dodaje jednak, że personel pokładowy zawsze stara się postępować zgodnie ze zdrowym rozsądkiem. – Czasem ktoś otwarcie mówi, że boi się latać i przeprasza, że tym razem przesadził z alkoholem. Na taką osobę patrzymy inaczej, niż na kogoś, kto wchodzi na pokład, awanturuje się, dyskutuje, zaczepia innych pasażerów – tłumaczy pilot.
usmagazine.com
o Billym Joe Armstrongu, wokaliście "Green Day", wyrzuconym z pokładu samolotu
Choć wszyscy rozmówcy przyznają, że pijaństwo to najczęstszy powód, dla którego w Polsce usuwa się pasażerów z samolotu, nie jest to tylko nasza specjalność. Francuski aktor Gerard Depardieu był kiedyś tak pijany, że zamiast udać się do toalety, wysikał się na podłogę samolotu.
3. Kłopoty z dziećmi Niesforne dzieci to kolejny z powodów, dla których można zostać usuniętym z pokładu samolotu. Przekonali się o tym rodzice, którzy w marcu 2012 lecieli linią JetBlue. Głośno płaczące dziecko, którego nie udało się uspokoić sprawiło, że cała rodzina została poproszona o wyjście z samolotu.
Podobna sytuacja zdarzyła się w tym roku we Francji:
pojechanewakacje.pl
– Nie słyszałam, żeby coś takiego wydarzyło się kiedykolwiek w Polsce, ale sama mam dwójkę dzieci i wiem, ile może być z nimi problemu. Dlatego wyobrażam sobie, że rzeczywiście czasem nie ma innego wyjścia, niż wyprosić rodzinę z samolotu. Jeśli dzieci biegają po pokłądzie, nie chcą zapiąć pasów, a rodzice nie umieją nad nimi zapanować, może być to konieczne – ocenia Anna Pustizzi.
4. Za wysoki, zbyt otyły Amerykański reżyser Kevin Smith kilka lat temu musiał opuścić samolot linii Southwest Airline, ponieważ nie zmieścił się w fotelu, na który miał wykupiony bilet. W USA, gdzie wiele osób lata samolotem, a jednocześnie otyłość jest poważnym problemem społecznym, kwestia opłat i konieczności wykupywania dwóch miejsc jest przedmiotem trwającej wciąż debaty.
Kapitan Sobczyński w kontekście problemu przyznaje, że słyszał również o tym, że w Stanach podniesiono ostatnio przeciętną, zakładaną przez przewoźników wagę pasażera. Z kolei Anna Pustizzi dodaje, że za Oceanem popularne są specjalne “przedłużki” do pasów bezpieczeństwa, pozwalające zapiąć je bez problemu osobom otyłym.
W amerykańskich mediach znaleźć można także historie osób, które były zbyt wysokie, by zmieścić się na swoim miejscu i z tego powodu usunięto je z samolotu. – To już trochę przesada. Kiedyś leciała z nami drużyna koszykarzy i bez żadnego problemu udało się wszystkich pomieścić – ocenia jednak Ewa Harasimowicz, stewardesa.
dailymail.co.uk
o pasażerze usuniętym z pokładu za seksistowskie okrzyki
5. Bombowe żarty “Bezpieczeństwo przede wszystkim” – podkreślają wszystkie osoby związane z lotnictwem. Dewiza ta nabrała szczególnego znaczenia zwłaszcza po 11 września. – Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, wolimy nie wpuścić niż ryzykować – mówi kapitan Sobczyński. Podejrzenia obsługi wzbudzają wszelkie nietypowe zachowania. – Bacznie przyglądamy się, jeśli ktoś siada na cudzym miejscu, przekłada bagaże, często chodzi do toalety, przebiera się – mówi pilot. Podobnie poważnie traktowane są także nawet niewinne żarty dotyczące terroryzmu. Przekonał się o tym aktor Jan Manalo, który za taki właśnie dowcip na Filipinach trafił do aresztu.
6. Brak higieny – Choć w USA wyprasza się za to z samolotu, a u nas raczej nie, to przyznam, że problem istnieje – mówi kapitan Sobczyński o braku higieny wśród pasażerów. Dodaje, że często spotyka się z tego powodu z prośbami o możliwość zmiany miejsca przez pasażerów terroryzowanych zapachem współpodróżnych.
Czy możliwość bycia wyrzuconym z samolotu to realna groźba? Ewa Harasimowicz przyznaje, że wyprosić pasażera w swojej dwudziestoletniej karierze musiała zaledwie kilka razy. Wydaje się, że jest to zjawisko znacznie częstsze w USA, niż w Polsce. Kapitan Sobczyński twierdzi, że dzieje się tak głównie ze względu na kulturę prawną za Oceanem – linie wolą wyprosić kłopotliwego podróżnego, niż narażać się na kosztowne procesy z pozostałymi pasażerami.
Anna Pustizzi podkreśla z kolei, że aby uniknąć problemów, jakie miała niedawno pechowa Hiszpanka lecąca z Ryanairem, warto dokładnie czytać regulamin przewoźników. Pozwoli to uniknąć wielu przykrych niespodzianek.
