
Agata Duda zostanie zapamiętana jako pierwsza dama bardziej znana ze swoich obcisłych garsonek niż z realnych działań. Od początku pierwszej kadencji męża nie zabiera głosu nawet w najbardziej nurtujących i dotykających Polaków i Polki sprawach. Ostatnio przeszła w tej kwestii samą siebie. Bardziej aktywne społecznie od niej okazały się byłe pierwsze damy - Anna Komorowska i Jolanta Kwaśniewska.
Stowarzyszenie "Kobiety Filmu" napisało list do pierwszych dam – Danuty Wałęsy, Jolanty Kwaśniewskiej, Anny Komorowskiej i Agaty Kornhauser-Dudy, aby wstawiły się za imigrantkami i ich dziećmi przebywającymi na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską.
Wszystkie panie oprócz Agaty Dudy zdecydowały się zabrać głos w tej sprawie. Danuta Wałęsa ze względu na stan zdrowia nie mogła pojechać do Michałowa - przy granicy polsko-białoruskiej, ale zapewniła, że popiera wysuwane postulaty.
Apel Pierwszych Dam do polskich władz
23 października pod budynkiem Straży Granicznej stawiły się również w jej imieniu Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska, które zaapelowały o pomoc migrantom.
– Chcę wyrazić niezgodę na to, jak polskie władze traktują uchodźców, a zwłaszcza matki z dziećmi. I zaapelować, aby polska władza, sama nie udzielając pomocy, pozwoliła przynajmniej na udzielanie jej przez organizacje pozarządowe, którym dziś jest to uniemożliwiane. Chcę również podziękować mieszkańcom i samorządom w strefie przygranicznej, które mimo rzucania im kłód pod nogi, niosą pomoc skazanym na cierpienie ludziom – mówiła Anna Komorowska w rozmowie z “Newsweekiem”.
Byłe pierwsze damy, które zdecydowały się pojechać do Michałowa, pojawiły się też w programie Moniki Olejnik, która dopytywała o Agatę Dudę. Urzędująca pierwsza dama nie raczyła podobno nawet odpowiedzieć na list wystosowany przez "Kobiety Filmu".
Co robi Agata Duda, gdy pierwsze damy jeżdżą na granicę?
Co robiła w ostatnim czasie Agata Duda, można zobaczyć na jej profilu na Instagramie. Gdy ludzie umierają na granicy kraju reprezentowanego przez jej męża, pierwsza dama spotyka się z gospodyniami wiejskimi.
Jak na ironię, dziś spotkała się z dziećmi należącymi do szkolnego kółka Caritas Diecezji Sosnowieckiej, które wręczyły jej laurkę z logiem organizacji wzorowanym na tzw. sercu miłosierdzia. Caritas jej w Polsce organizacją charytatywną należącą do Episkopatu Polski. Co zabawne, organizacja zajmuje się obecnie również pomocą uchodźcom koczującym przy granicy polsko-białoruskiej.