
Rząd może wprowadzić podział na strefy zielone, żółte i czerwone. Zdaniem wiceministra zdrowia Waldemara Kraski, wstępny plan podziału ma być gotowy. Zaznaczył jednak, że nie jest to jeszcze dobry czas na wprowadzanie takich rozwiązań.
REKLAMA
O możliwym podziale Polski na strefy mówił w rozmowie z Wirtualną Polską wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Przypomnijmy, że podane oficjalnie nowe dane o zakażeniach wskazują na stale rosnącą liczbę przypadków COVID-19. Liczby te są najwyższe od kilku miesięcy. W czwartek 28 października było 8 378 potwierdzonych zakażeń koronawirusem. Według prognoz, liczby zakażeń w niedługim czasie mogą być o wiele większe.
Czytaj także: Niepokojąca prognoza czwartej fali pandemii. Policzono, ile osób może trafić do szpitali
Może oznaczać to w przyszłości zaostrzenie restrykcji. Mówił o tym w programie Wirtualnej Polski wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Przedstawiciel rządu został zapytany o przywrócenie zielonych, żółtych i czerwonych stref w Polsce.
- Mamy przygotowany plan, mamy przygotowane proporcje, kiedy takie strefy mogą powstać. Poczekajmy do jutra, na pewno u nas w zespole będziemy o tym rozmawiać – ujawnił Kraska.
Wiceminister podkreślił jednak, że nie jest to jeszcze odpowiedni czas na podział Polski na strefy. Decydujące mają być pod tym względem dane o liczbie zakażeń, liczbie osób zaszczepionych oraz hospitalizowanych na danym obszarze.
Te trzy zmienne będą wpływały na to, czy dany obszar będzie w strefie żółtej, zielonej czy też w czerwonej – zaznaczył Waldemar Kraska. Jednak liczby, które będą kwalifikować dany region do strefy, mają być dwu- lub nawet trzykrotnie wyższe niż w przeszłości, z powodu wyszczepienia dużej części Polaków przeciwko COVID-19.
