
Prof. Magdalena Środa negatywnie recenzuje sytuację w polskich mediach. I nie chodzi tu tyko o poziom obiektywizmu, ale przede wszystkim o udział kobiet w ich tworzeniu. Zauważa, że nawet w "Polityce", która uchodzi za lewicujące pismo, debatę o demografii prowadziło ośmiu mężczyzn. Wzywa, by umożliwić odbiorcom ocenę, czy lepszymi komentatorami są kobiety, czy mężczyźni.
Środa kontynuuje podjęty w poniedziałek przez Jacka Żakowskiego wątek kondycji polskich mediów i życia publicznego w ogóle. Jej zdaniem media nie chcą lub nie potrafią trzymać się roli, której powinny. Relacjonuje, że w RMF Classic usłyszała agitację za Mittem Romneyem. Ocenia, że sprzedano jej produkt z defektem. Dodaje, że czego innego spodziewa się po "Rzeczpospolitej". Tam w pakiecie otrzyma ideologię i patriarchalizm. Podobnie jest w mediach elektronicznych.
prof. Magdalena Środa
filozof, etyk
Czytaj też: Seksizm w telewizji? Tego chcą widzowie
Zdaniem prof. Środy widzowie wcale nie chcą oglądać tych samych męskich komentatorów, ale nie mają wyboru. Zastanawia się, dlaczego do komentowania wyborów w USA zaprasza się tylko amerykanistów, nie amerykanistki. Jej zdaniem widzowie powinni mieć możliwość ocenienia, kto jest lepszym komentatorem. Porównuje też dominację mężczyzn w mediach do cenzury. Wzywa do zmiany sytuacji, bo wyjdzie to na dobre społeczeństwu. Tak, jak zniesienie cenzury. Zobacz też: Krystyna Loska i Bogumiła Wander – nieśmiertelne diwy polskiej telewizji
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
