Wieliczki. Policja zatrzymała grupę migrantów
Wieliczki. Policja zatrzymała grupę migrantów Fot. Materiały policyjne

Funkcjonariusze policji zatrzymali 18 migrantów przewożonych przez Wieliczki samochodem przypominającym karetkę pogotowia. To kolejna udaremniona przemytu cudzoziemców przez Polskę. Dwóm 28-latkom grozi do 8 lat więzienia.

REKLAMA
  • 9 listopada Straż Graniczna poinformowała o aż 599 udaremnionych próbach przekroczenia granicy.
  • W środę nad ranem mówiono o kolejnej kolumnie migrantów, dowiezionych z Grodna i Mińska. Służby Łukaszenki miały skierować grupę prosto do Polski. W ciągu dnia odnotowano trzy kolejne skuteczne próby sforsowania granicy, jednak Straż Graniczna skutecznie przechwyciła cudzoziemców
  • W powiecie oleckim policja zatrzymała samochód przypominający karetkę. Przewożono nim 18 osób z Bliskiego Wschodu
  • Polskie służby odnotowały kolejne przypadki wejścia do Polski przez migrantów. Sforsowano przejścia w Krynkach, Białowieży i Dubicz Cerkiewnych. Wszystkie grupy zostały zatrzymane i skierowane na Białoruś.
    Zastanawiająca interwencja miała jednak miejsce we wtorek. W godzinach wieczornych, w powiecie oleckim patrol drogówki wojewódzkiej dostrzegł samochód do złudzenia przypominający karetkę.

    Wieliczki. Policja zatrzymała 18 obcokrajowców i dwóch przemytników

    Po zatrzymaniu wozu służby dostrzegły, że przednie siedzenia zajmowało dwóch 28-latków w kombinezonach ochronnych. W przestrzeni ładunkowej odkryto 18 cudzoziemców nieznanej narodowości.
    W ramach czynności zabezpieczono pojazd oraz zatrzymano zarówno pasażerów, jak i obcokrajowców. Migranci zostali przekazani Straży Granicznej, a przemytnicy trafili do prokuratury.
    28-latkom grozi nawet do 8 lat pozbawienia wolności za udzielenie pomocy cudzoziemcom w przekraczaniu granicy.
    Straż Graniczna informuje, że uchodźcy wciąż utrzymują się w obozowisku, w rejonie Kuźnicy. Celem ma być przejście do Niemiec. Tymczasem niemieccy aktywiści udali się na polsko-białoruską granicę, apelując o wpuszczenie do ich kraju części migrantów. Do azylu mogli przewieźć około 50 osób, jednak nie pozwolono im na zrealizowanie swoich zamierzeń.

    MON publikuje nagrania z granicy. Morawiecki mówi o zamykaniu kolejnych przejść

    Ministerstwo Obrony Narodowej nieustannie publikuje w mediach społecznościowych nagrania, na których widzimy, jak służby Łukaszenki traktują cudzoziemców. Przy migrantach oddawane są strzały z broni palnej. Bezbronni są szarpani i przepychani.
    Podczas konferencji prasowej Mateusza Morawieckiego i szefa Rady Europejskiej, Charles'a Michela zapowiedziano zamknięcie kolejnych przejść granicznych, jeśli Białoruś nie zaprzestanie eskalowania kryzysu migracyjnego.
    – Ostatnie dni to test dla całej Europy. Sytuacja może się pogarszać. Może stale eskalować. Z oddali wydarzenia na granicy mogą wyglądać na kryzys migracyjny, ale to nie jest kryzys migracyjny. To kryzys polityczny, wywołany w celu zdestabilizowania całej Unii Europejskiej – przekonywał Prezes Rady Ministrów.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut