Kryzys na granicy objął inne kraje Unii Europejskiej? Europol ostrzega przed siatkami przestępczymi
Kryzys na granicy objął inne kraje Unii Europejskiej? Europol ostrzega przed siatkami przestępczymi Fot. Leonid Shcheglov / AFP / East News

Kryzys na wschodniej granicy dotknął kolejne kraje Unii Europejskiej. Dziennikarze "Die Welt" dotarli do noty Europolu, skierowanej do członków strefy Schengen. W Niemczech, Holandii i Polsce działalność zainicjowały gangi przemytnicze. Siatki przestępcze mają tworzyć osoby syryjskiego pochodzenia.

REKLAMA
  • Z komunikatu unijnej agencji policyjnej wynika, że w trzech europejskich krajach zaczęły działać gangi przemytnicze. Syryjczycy mieszkający w Niemczech i Holandii mają organizować przewóz uchodźców z granicy polsko-białoruskiej na zachód Europy
  • W ostatnią niedzielę dziennik "Bild am Sonntag" przekazał, że niemieckie służby zatrzymały 329 przemytników, którzy mieli przewozić migrantów z rejonu wschodniej granicy Unii Europejskiej
  • Przedsięwzięcie ma być koordynowane prosto z Mińska. Tamtejsze grupy mają informować o miejscu odbioru uchodźców, a za udany przewóz płacić od 5 do 9 tysięcy euro
  • Nic nie wskazuje na to, by kryzys na granicy polsko-białoruskiej miał rozejść się po kościach. Od poniedziałku w rejonie Kuźnicy trwa kolejna próba wejścia na teren Unii Europejskiej. Alaksandr Łukaszenka nie przejął się groźbami sankcji, zapowiadając brutalny odwet.
    Prezydent Białorusi wpuścił zagraniczną prasę na granicę, by ta mogła relacjonować wydarzenia z obozów uchodźczych. Z doniesień niemieckich mediów wynika, że do akcji wkroczyła siatka przestępcza z Mińska, która odpowiada za działania przemytników w krajach europejskich.

    Europol reaguje na kryzys przy granicy. Ostrzega przed gangami przemytników

    Do eksalującego konfliktu włączył się Europol, który rozesłał do państw strefy Schengen notę o organizowaniu się gangów przemytniczych w Holandii, Niemczech i Polsce. Do treści noty dotarli dziennikarze "Die Welt".
    W skład siatek przestępczych mają wchodzić osoby mieszkające w Niemczech, pochodzące z Iranu, Iraku Syrii i Turcji. Niemieckim służbom udało się udaremnić działalność aż 329 przemytników, którzy mieli przewozić migrantów z rejonów Białorusi.
    Za organizację pracy gangów ma odpowiadać grupa z Mińska, która po przerzuceniu migrantów na granicę, podaje przemytnikom ich geolokalizacje, ustala miejsce odbioru, a następnie płaci od 5 do 9 tysięcy euro za udany przewóz.
    Przypomnijmy, że przed godziną 9:00 służby białoruskie skierowały do obozu w Kuźnicy cudzoziemców, koczujących wzdłuż pasa granicy. Trwają próby siłowego wdarcia się do Polski. Jak zapewnia Ministerstwo Obrony Narodowej, akcja kierowana jest najprawdopodobniej z wozu dowodzenia, który znajduje się na tyłach byłego obozowiska migrantów.
    Łukaszenka publicznie zaoferował możliwość skierowania uchodźców samolotami prosto do Monachium. Równolegle w mediach społecznościowych przewijają się doniesienia o wytyczeniu nowego szlaku migracyjnego, przechodzącego przez Ukrainę.
    Chęć załagodzenia konfliktu publicznie wyraził także prezydent Rosji. Władimir Putin wskazał jednak, że nie ma żadnego wpływu na wydarzenia przy granicy Unii Europejskiej.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut