
Konopie mają zacząć być wytwarzane w Polsce przez krajowe instytuty badawcze podległe ministrowi rolnictwa – tak zakłada projekt, który złożył poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko wraz z podpisami m.in. posłów PiS. Co więcej, to niejedyny pomysł liberalizujący politykę narkotykową, nad którym prace w Sejmie mogą ruszyć już na przełomie grudnia i stycznia.
REKLAMA
Marihuana medyczna została zalegalizowana cztery lata temu. Jest sprowadzana z Kanady, w związku z czym często brakuje jej w hurtowniach i jest droga. Gram marihuany kosztuje dziś 65 zł, więc koszt miesięcznej kuracji wynosić może ponad tysiąc złotych. Dodajmy, że w Polsce hitem sprzedaży stały się w ostatnim czasie olejki CBD pozyskiwane z konopi, a kosmetyki z "zakazanej" rośliny zyskują coraz większą popularność.
Od czasu zalegalizowania medycznej marihuany mogło się wydawać, że rząd PiS sceptycznie podchodzi do dalszej liberalizacji prawa narkotykowego. A jednak już wkrótce może się to zmienić. Powodem jest umowa partii rządzącej z Kukiz'15, w związku z którą PiS zdecydowało się przyjąć niektóre projekty partnera.
Przypomnijmy, że umowa polityczna pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Pawłem Kukizem została podpisana w czerwcu bieżącego roku. Zgodnie z porozumieniem PiS ma popierać część projektów ważnych dla programu Kukiz'15. Chodzi m.in. o ustawę antykorupcyjną, którą Sejm uchwalił już 17 września, ale także o sędziów pokoju czy dzień referendalny. W zamian posłowie Kukiz'15 mają wspierać partię rządzącą w sejmowych głosowaniach.
W Sejmie ruszą prace nad projektami liberalizującymi politykę narkotykową
To właśnie ze względu na tę umowę na przełomie grudnia i stycznia mogą ruszyć prace w Sejmie nad projektem posła Kukiz'15 Jarosława Sachajki, dotyczącym wytwarzania w Polsce konopi przez krajowe instytuty badawcze podległe ministrowi rolnictwa.Jak donosi "Rzeczpospolita", marszałek Elżbieta Witek z PiS wyjęła z zamrażarki i nadała numery druku także dwóm innym projektom, dotyczącym konopi włóknistych oraz marihuany medycznej, które Lewica i KO złożyły 20 kwietnia.
Projekty Lewicy zakładają możliwość przetwarzania marihuany medycznej na własny użytek, a w odniesieniu do konopi włóknistych, zniesienie obowiązku corocznej rejonizacji uprawy oraz zwiększenie dopuszczalnego poziom substancji psychoaktywnych, aby rolnicy nie obawiali się, że za jego drobne przekroczenie staną się przestępcami. Podobne założenia w stosunku do konopi włóknistych ma projekt Sachajki.
Wszystkie projekty zostały już skierowane do prac w komisji. "Rzeczpospolita" podkreśla, że projekty Kukiz'15 zawierają nieco inne rozwiązania, szczególnie jeśli chodzi o marihuanę medyczną.
– My nie chcemy jej upraw powierzyć tylko ściśle wyspecjalizowanym instytutom, ale też rolnikom po spełnieniu określonych wymogów. (...) Ale przyjęcie projektów Sachajki byłoby jakimś popchnięciem spraw do przodu, bo obecnie przepisy są po prostu fatalne – skomentowała w rozmowie z gazetą posłanka Lewicy Beata Maciejewska.
Na to, na czym najbardziej zależy środowiskom, zabiegającym o legalizację marihuany, czyli dopuszczenie niewielkiej ilości na tzw. użytek rekreacyjny, nie ma jednak szans, bo projekt Lewicy w tej sprawie wciąż nie dostał numeru druku. – Jestem przeciwny zarówno rozpijaniu społeczeństwa polskiego, jak i narkotyzowaniu – podkreślił poseł Sachajko.
Czytaj także: