
Polscy skoczkowie narciarscy przyzwyczaili kibiców, że potrafią zaskakiwać. Palmę pierwszeństwa od lat dzierży Piotr Żyła. 34-letni mistrz świata z tego roku tym razem umieścił w sieci filmik, na którym zażywa kąpieli. Warunki są jednak ekstremalne, lodowata woda z przerębla w bardzo mroźnej Rosji.
REKLAMA
Sezon skoków narciarskich rozkręca się na dobre. Biało-Czerwoni mają za sobą mało udany weekend inauguracyjny. Najlepszy spośród Polaków był Kamil Stoch, który w sobotnim konkursie był piąty. Dzień później lider kadry razem z m.in. Dawidem Kubackim, nawet nie dostali się do drugiej serii.
Najlepszy był za to Piotr Żyła, który ostatecznie zajął 16. miejsce, punktując po raz pierwszy w sezonie. Dzień wcześniej mistrz świata nie przebrnął nawet przez kwalifikacje. Z przymrużeniem oka można się zastanowić, czy Żyle w poprawieniu wyników nie pomogła... lodowata kąpiel.
Nagranie z momentu, w którym Żyła i Stefan Hula wskakują do lodowatej wody, zostało nagrane i umieszczone na mediach społecznościowych 34-letka.
– Rosyjskie all-inclusive wygląda tak. Dlatego warto odwiedzić Rasyję – napisał treści filmu Żyła.
Dwójce śmiałków asystuje m.in. Andrzej Stękała, kolejny z polskich skoczków. Wskoczenie do przerębla wywołał sporo uśmiechu Biało-Czerwonym. Choć dwójka śmiałków najwyraźniej odczuła niską temperaturę wody, nie mając zadowolonych min po kąpieli.
W ostatnich dniach o Żyle jest głośno nie tylko za sprawą lodowatego wyzwania. Skoczek pojawił się również w reklamie Frugo, wcielając się w rolę rapera.
– Mam w d***e pocisk i prawda jest taka – można usłyszeć z ust rapującego skoczka narciarskiego.
Jak to zazwyczaj bywa przy tego typu aktywnościach pozasportowych, kibice są pobłażliwi do momentu, w którym zgadzają się wyniki sportowe. Sezon dopiero się rozpoczął, więc trudno wyciągać większe wnioski po jednym weekendzie skakania. Póki co jednak o Żyle zdecydowanie głośnie jest w kwestiach pozasportowych.
Pozostaje czekać na odpowiedź już podczas kolejnych konkursów. Te najbliższe już w nadchodzący weekend w Finlandii (26-28.11).
Czytaj także: