
"Słyszał pan kiedykolwiek od Jarosława Kaczyńskiego, że wierzy on zamach?" - pytają europosła Michała Kamińskiego dziennikarki "Gazety Wyborczej". – Nigdy, przysięgam – odpowiada Kamiński.
Michał Kamiński, były spin doctor PiS, a obecnie poseł do Parlamentu Europejskiego, jest przekonany, że politycy Prawa i Sprawiedliwości sami nie wierzą w tezę o zamachu w Smoleńsku. "W PiS niewiele osób wierzy w zamach, reszta boi się o tym mówić. Bo się nie znajdą na następnych listach do Parlamentu Europejskiego, Sejmu, Senatu" – mówi Kamiński w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".
Jak twierdzi, po artykule "Rzeczpospolitej" o trotylu na wraku Tupolewa zapadła decyzja, żeby komentować go bez emocji, "na miękko". Z tej strategii wyłamał się sam prezes Jarosław Kaczyński.
Michał Kamiński
europoseł
Kamiński jest zdania, że w szeregach partii Kaczyńskiego dojrzewa kolejny bunt. "To wszystko odbywa się podskórnie, w ramach całego teatru prześcigania się w deklaracjach lojalności wobec prezesa" – stwierdza europoseł.
Polityk stawia także tezę, że część posłów PiS jest w tej partii tylko dlatego, że gwarantuje im ona stabilizację życiową.
Michał Kamiński
europoseł
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
