
Khedi Alieva z Czeczenii przez długi czas sądziła się z Telewizją Polską. W końcu warszawski Sąd Apelacyjny zdecydował, że nadawca musi przeprosić kobietę za to, że użyto jej wizerunku w antyimigranckim materiale wyemitowanym w TVP Info.
REKLAMA
Antyimigrancki materiał w TVP Info
Sprawa ciągnęła się od 2016 roku. Wtedy w jedynym z odcinków programu "Minęła dwudziesta" na antenie TVP Info goście rozmawiali o słowach ówczesnego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który zapewniał, że migranci pomagają miastu i wzbogacają je.Przy tej okazji w programie wyemitowano wówczas kontrowersyjny materiał wideo ukazujący zamieszki wywołane przez migrantów. Później była przebitka na zdjęcie przedstawiające Khedi Alievę odbierającą nominację do Rady Imigrantów z rąk Adamowicza.
WP informuje, że na materiał TVP wpłynęło 37 skarg do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. "W nagraniu ukazano imigrantów w niekorzystnym świetle, jako zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Pokazane zostały sceny tłumu, który biega, atakuje, niszczy otoczenie" – podkreślała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
TVP musi przeprosić Alievę
Alieva w 2012 roku uciekła do Polski z Czeczenii, po tym, jak jej mąż został zabity przez rosyjskich żołnierzy. W Gdańsku założyła Fundację Kobiety Wędrowne, która pomaga innym uchodźczyniom. Weszła też do wcześniej wspomnianej Rady Imigrantów.Kobieta nie wyraziła zgody na publikację w materiale TVP swojego wizerunku. Co więcej, poinformowała, że po jego emisji, usłyszała na ulicach Gdańska wiele obraźliwych komentarzy i spotkała się z personalnymi atakami. Z tego względu pozwała Telewizję Polską i oskarżyła nadawcę o naruszenie jej dóbr osobistych.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał nieprzychylny dla Alievej wyrok. Jednak jej prawnik zaskarżył tę decyzję, a Sąd Apelacyjny oddalił wyrok niższej instancji i prawomocnie zdecydował, że kobiecie należą się przeprosiny od TVP. W przytoczonym przez WP uzasadnieniu wyroku najwyższej instancji można przeczytać, że "wypowiedzi szerzące nienawiść rasową, ksenofobię nie korzystają z ochrony wolności słowa".
"Sąd podkreślił, że wyemitowany materiał był niezwykle tendencyjny, podsycał obawy, a wręcz kształtował negatywne stereotypy dotyczące migrantów. Wykorzystanie wizerunku Khedi Alievej powodowało, że ukazana została jako przykład osoby, która niesienie zagrożenie" – portal zacytował też słowa reprezentującej Czeczenkę adwokat Hanny Marcinkiewicz.
Alieva ma zostać przeproszona na antenie TVP Info w najbliższym odcinku programu "Minęła dwudziesta". Stacja jest również zobligowana do umieszczenia przeprosin na swojej stronie internetowej. Dodatkowo TVP musi wypłacić kobiecie 10 tys. odszkodowania, a kolejne 10 tys. musi wpłacić na rzecz organizacji zajmującej się wspieraniem migrantów.
