Strzegom. Kobieta umarła na ulicy. Karetka jechała do niej 45 minut.
Strzegom. Kobieta umarła na ulicy. Karetka jechała do niej 45 minut. Fot. East News

W Strzegomiu, przy ulicy Kościelnej zasłabła kobieta. Pomimo reanimacji nie udało się uratować życia mieszkanki gminy. Na miejscu stawiła się ochotnicza straż pożarna. W okolicy nie było dostępnych karetek – podaje serwis swidnica24.pl.

REKLAMA
Jak informuje ochotnicza straż pożarna, do zdarzenia doszło 28 listopada, w godzinach popołudniowych. Przy ulicy Kościelnej, w Strzegomiu zasłabła kobieta. Początkowo, pierwszej pomocy zaczęli udzielać przypadkowi przechodnie.

Strzegom. Kobieta zmarła, bo w okolicy nie było wolnych karetek?

Na miejscu okazało się, że mieszkanka powiatu świdnickiego nie wykazywała już funkcji życiowych. Strażacy przejęli resuscytację od osób postronnych oraz zabezpieczyli miejsce zdarzenia do czasu przyjazdu karetki. Niestety nie udało im się uratować pacjentki.
"Był to kolejny wyjazd nasz do Izolowanego zdarzenia medycznego za pogotowie" – relacjonują za pośrednictwem Facebooka.
Jak ustalił portal swidnica24.pl, ambulans jechał do kobiety aż z Legnicy. Przy ulicy Kościelnej stawił się dopiero 45 minut od momentu wezwania pomocy.
W rozmowie z serwisem starosta świdnicki, Piotr Fedorowicz zadeklarował, że sytuacja w pogotowiu jest niezwykle trudna, jednak w weekend nie odnotowano braków w obsadzie karetek. – Najwidoczniej w tym czasie były u innych pacjentów – oceniał.
Tymczasem burmistrz Strzegomia, Zbigniew Suchyta zapewnił, że postęp procesu szczepień mógłby znacznie odciążyć ratowników medycznych. – Jestem po prostu zrozpaczony. Tyle wysiłku włożyliśmy jako gmina, by zapewnić mieszkańcom jak najszerszy dostęp do szczepień, a skorzystało z nich tylko 50 proc. osób – dodawał.
Jak informuje swidnica24.pl, już w przyszłym roku władze Strzegomia zakupią dodatkową karetkę. Tamtejsza służba zdrowia zostanie dofinansowana o kolejne 130 tysięcy złotych.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut