
Liczne słowa krytyki wylały się po koncercie "Murem za polskim mundurem" na TVP. Znany dziennikarz, Wojciech Mann jest zażenowany tym, jak wyglądało wydarzenie. Nie omieszkał utrzeć nosa Jackowi Kurskiemu. "Czegokolwiek on i jego świta się dotkną, natychmiast zamienia się w tandetę" – skwitował wymownie.
REKLAMA
Na koncercie "Murem za polskim mundurem", który miał miejsce 5 grudnia w Mińsku Mazowieckim zaśpiewały polskie i światowe gwiazdy estrady. Show dali Captain Jack, Lou Bega czy Oceana. Podczas patriotycznego wydarzenie nie zabrakło rodzimy artystów: Edyty Górniak, Viki Gabor czy Rafała Brzozowskiego.
Wojciech Mann ostro o Jacku Kurskim i Edycie Górniak. Koncert "Murem za polskim mundurem"
Taka forma koncertu, mającego hołdować żołnierzy, nie spodobała się Wojciechowi Mannowi, który nie omieszkał napisać paru słów komentarza à propos imprezy. Według dziennikarza Jacek Kurski "jest prawdziwym polskim królem Midasem à rebours"."Czegokolwiek on i jego świta się dotkną, natychmiast zamienia się w tandetę. Tak też było w przypadku ostatnio wyemitowanego koncertu pod szlachetnie brzmiącym tytułem 'Murem za polskim mundurem'" – ocenił.
"Nachalną i grubo ciosaną propagandą TVP pozostawiła daleko w tyle wszystkie komunistyczne festiwale kołobrzeskie razem wzięte" – kontynuował.
Dziennikarz nie zostawił suchej nitki nie tylko na prezesie telewizji publicznej, ale także na jednej z czołowych gwiazd owego wydarzenia. "Na szczególną uwagę zasługuje tu Edyta Górniak, która zagubiona w swoim tajemniczym kosmosie ciągle nie rozumie, o czym śpiewa i w jakiej sprawie" – skrytykował Edytę Górniak.
"'Czerwone maki na Monte Cassino' w połączeniu z trzecioligowymi discopląsami zagranicznych 'gwiazd' to policzek wymierzony polskim żołnierzom walczącym z hitlerowcami" – podsumował gorzko Mann.
Warto wspomnieć, że Edyta Górniak została surowo oceniona nie tylko przez Manna. Jej występ wywołał lawinę negatywnych komentarzy w sieci. "'Czerwone maki' w wykonaniu Górniak to obraza dla tych, którzy walczyli pod MC i tych, którzy stawali na baczność, gdy śpiewano tę pieśń. Kiedyś hymn Polski, a dzisiaj 'Czerwone maki'. Miejcie przyzwoitość" – tak brzmiał jeden z wielu komentarzy na Facebooku TVP.
Po koncercie zapłakana Górniak nagrała relację na Instagramie. "Jeżeli ta historia jest prawdziwa, to znaczy, że się niewiele nauczyliśmy od naszych przodków. To znaczy, że nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków, bo historia zmierza w tę samą stronę i zatacza koło. Ile razy jeszcze tak musi być? I człowiek przeciwko człowiekowi. Znowu to samo. Jak człowiek jest marny, że tak łatwo go sprowokować" – lamentowała wokalistka.
