
Co trzeci nastolatek i co dziesiąty pracownik padli ofiarą cyberataków – donosi "Rzeczpospolita". W sieci najczęściej niszczone są kobiety – młode pracownice z krótszym stażem pracy i nieśmiałe uczennice, które odbiegają od grupy statusem materialnym. Internetowe ataki mogą nawet doprowadzić je do samobójstwa.
Coraz więcej Polaków pada ofiarą cyberprzemocy. Pod adresem internautów sypią się obelgi, zamieszczane są też kompromitujące materiały z ich udziałem. Najczęściej młodzi muszą się mierzyć z kłamstwami na swój temat i docinkami związanymi z: otyłością, poglądami, wyglądem i sposobem ubierania się. Nastolatki nie tylko obrażają się wpisami na portalach społecznościowych i forach, ale także bez skrępowania nagrywają na imprezach filmy, które później trafiają do sieci – pisze "Rzeczpospolita".
"Zdarzało się, że skutkiem umieszczenia w sieci zdjęć były próby samobójcze nastolatków" – mówi dla "Rz" prof. Mariusz Jędrzejko, współautor badań o tym, jak niszczy się ludzi w sieci.
Ale ataki coraz częściej dotyczą także dorosłych, których w internecie próbuje się dyskredytować na płaszczyźnie zawodowej. Zdecydowana większość obraźliwych wpisów, bo aż 90 proc. z nich, była anonimowa.
"Rz" pisze o prawidłowości: im więcej pracujesz w sieci, tym bardziej narażony jesteś na internetowe ataki. Najbardziej boją się ich więc pracownicy korporacji i administracji. Nic dziwnego – doświadczył ich co piąty pracownik tego sektora.
