Dziennikarz Tomasz Sakiewicz uważa, że "TVN, spółka ITI, powstała po to, by penetrować środowiska NATO-wskie".
Dziennikarz Tomasz Sakiewicz uważa, że "TVN, spółka ITI, powstała po to, by penetrować środowiska NATO-wskie". Fot. Zbyszek Kaczmarek/Reporter

W niedzielę w ponad 120 miastach w Polsce odbyły się protesty w obronie TVN i wolności mediów. W piątek przez Sejm przeszła tzw. lex TVN – ustawa, która może zagrozić istnieniu stacji. Prawicowe media i dziennikarze wcale tak nie uważają i oskarżają stację m.in. o działalność niemal szpiegowską. – TVN, spółka ITI, powstała po to, by penetrować środowiska NATO-wskie. To w genach TVN pozostało – uważa Tomasz Sakiewicz.

REKLAMA
Dziennikarz oraz m.in. redaktor naczelny prawicowej "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie" był w poniedziałek gościem PR 24. Na antenie toczyła się dyskusja o Lex TVN, a tym samym o sytuacji stacji TVN, w którą to prawo uderza.
– Amerykanie robią trochę za głupiego. Myślą, że bronią swoich interesów, a bronią rosyjskich interesów. TVN ewidentnie uderza w polskie interesy, jak w przypadku granicy z Białorusią, na rzecz Rosji – mówił Tomasz Sakiewicz, komentując ten wątek.

Sakiewicz: TVN powstało, po to, by penetrować środowiska NATO-wskie

Redaktor nie poprzestał na tym i stwierdził, że telewizja TVN przesada i nikt nie zabierze jej koncesji. – Nikt im nie zabroni mówić tego, co mówią, nikt im nie zabroni nadawać, nikt nie będzie zwalniał tych ludzi. Oni po prostu wyrównają swoją pozycję finansową do innych stacji, bo przez to, że omijają prawo, mają nieuczciwą przewagę – uznał.
Chwilę później poszedł jednak o krok dalej i oskarżył stację o pewien rodzaj szpiegostwa. – Mamy do czynienia z sytuacją, w której telewizja jest elementem pewnego projektu politycznego czy geopolitycznego. TVN, spółka ITI, powstała po to, by penetrować środowiska NATO-wskie. To w genach TVN pozostało – uznał.
Jak dodał, "dzisiaj ma to służyć skonfliktowaniu Polski z Ameryką, a wewnętrznie TVN jest ważnym projektem politycznym, silniejszym niż jakakolwiek partia opozycyjna".

W piątek Sejm przyjął Lex TVN

Przypomnijmy, że jak informowaliśmy w naTemat.pl, prace sejmowej komisji kultury i środków przekazu nad lex TVN zorganizowano w piątek niespodziewanie. Posłowie opozycji otrzymali informacje o posiedzeniu na pół godziny przed jego rozpoczęciem.
Losy nowelizacji ustawy forsowanej przez PiS potoczyły się bardzo szybko. Najpierw komisja negatywnie zaopiniowała uchwałę Senatu, który chciał, żeby Lex TVN nie weszło w życie, a potem ustawa trafiła do Sejmu. W piątkowe popołudnie Sejm odrzucił senackie weto, a następnie większością głosów przyjął Lex TVN. Teraz ustawa trafi do prezydenta Andrzeja Dudy. Nie jest jeszcze jasne, czy zostanie od razu podpisana.
Projekt posłów PiS od pierwszych chwil procedowania wzbudzał spore kontrowersje. Zgodnie z założeniami Lex TVN koncesję na rozpowszechnianie programów radiowych oraz telewizyjnych mógłby uzyskać podmiot, który ma siedzibę w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Nie może jednak być zależny od osoby zagranicznej spoza tego obszaru. A to w ocenie wielu obserwatorów mediów, dziennikarzy i opozycji cios dla telewizji TVN.
Chodzi o to, że formalnym właścicielem TVN jest holenderska spółka Polish Television Holding, ale należy ona do amerykańskiego koncernu Discovery, czyli spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
W niedzielę w ponad 120 miastach w niedzielę w Polsce odbyły się protesty w obronie TVN i wolności mediów.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut