Nie wszyscy sportowcy mogą odpocząć w okresie świąteczno-noworoczny
Nie wszyscy sportowcy mogą odpocząć w okresie świąteczno-noworoczny FOTO SEBASTIAN WIELECHOWSKI / SUPER EXPRESS / EAST NEWS /

Skoczkowie na Turnieju Czterech Skoczni, Iga Świątek myśląc o Australian Open, a Robert Lewandowski korzystając z krótkiej przerwy. Różne są plany sportowców w okresie świąteczno-noworocznym. Terminarze ligowe w wielu przypadkach bywają nieubłagane. Chyba że grasz w piłkarskiej PKO Ekstraklasie.

REKLAMA
Sportowe życie różni się od tego, które w innych grupach zawodowych jest standardem. Tyczy się to zarówno sportowców, trenerów, ale i pracowników klubu oraz dziennikarzy sportowych.
O tych ostatnich jednak najmniej, a najwięcej o pierwszych z wymienionych. Sportowiec okres świąteczny zazwyczaj musi dzielić między czas dla rodziny, a zawodowe obowiązki.
Czyli tak naprawdę bożonarodzeniowy klimat niewiele się różni od tego, który obowiązuje na co dzień. Skomplikowana logistyka połączona z brakiem czasu na tyle, na ile faktycznie mógłby pozwolić "normalny" tryb życia. To jednak kwestia decyzji.

Szaleństwo TCS u skoczków

W przypadku polskich sportowców od dwóch dekad najbardziej znanym przykładem symbolicznego świętowania, czy to przy wigilijnym stole, czy otwierając kolejny rok w sylwestrową noc, są skoczkowie narciarscy.
Puchar Świata jest nieubłagany. Po rywalizacji w szwajcarskim Engelbergu skoczkowie wypatrują już jednego z najważniejszych momentów każdego z sezonów. Mowa o Turnieju Czterech Skoczni, który w 2021 roku startuje 29 grudnia w niemieckim Oberstdorfie. Żeby jednak nie było tak dobrze, Biało-Czerwoni będą musieli zameldować się wyjątkowo wcześnie u naszych zachodnich sąsiadów.
A to za sprawą dodatkowych testów na COVID-19 przy okazji zawodów otwierających jubileuszowy, 70. TCS. Co to oznacza? Oprócz standardowych testów i potwierdzenia braku zakażenia - co jest gwarantem wzięcia udziału w zawodach - potrzebne będzie jeszcze jedno potwierdzenie. Test wykonany już na miejscu w Obertsdorfie.
Polacy będą zatem musieli pojawić się minimum dzień wcześniej rano, żeby wykonać test, zgodnie z wymogiem organizatora. Dobę przed 28 grudnia, bo konkurs konkursem (ten dzień później), ale trzeba jeszcze przejść przez wtorkowe kwalifikacje.
Czytaj także:
Kolejne zawody TCS? Weekend w Garmisch-Partenkirchen zacznie się 31 grudnia sesją kwalifikacyjną, a 1 stycznia - już 2022 roku - od godziny 14:00 konkurs. Czyli czasu na to, żeby poczuć przerwę świąteczno-noworoczną, nie ma żadnego.

Halowe granie na okrągło

Pracowity przełom roku to także domena przedstawicielek i przedstawicieli sportów halowych. Sezon na granie w siatkówkę, koszykówkę czy piłkę ręczną ma się zimą całkiem nieźle. I trwa praktycznie na okrągło, zwłaszcza w najważniejszych ligach w kraju.
Z wielką pompą świąteczno-noworoczny okres zaliczą w stolicy Dolnego Śląska. Koszykarze WKS Śląska Wrocław po latach wracają na kilka spotkań do Hali Stulecia, jednego z najefektowniejszych obiektów, w których rozgrywane są rozgrywki sportowe w Polsce.
Koszykarze Śląska 22 grudnia zagrali w EuroCup z Juventutem Badalona. Pięć dni później (tj. 27.12) w Energa Basket Lidze zmierzą się z rywalem z Zielonej Góry. A na koniec trójmeczu w dawnej Ludowej, pierwszego stycznia podejmą gości z Ostrowa Wielkopolskiego.
Wrocławianie to nie wyjątek, ligowa koszykówka zarówno w wydaniu męskim, jak i żeńskim nie będzie mieć odpoczynku. W czwartek 23.12 mecze grano w Toruniu i Dąbrowie Górniczej. A 26. grudnia piłka będzie wpadać do kosza we Włocławku oraz Słupsku. To u panów, w przypadku pań - w drugi dzień świąt ligowa koszykówka zawita do Bydgoszczy i Gorzowa Wielkopolskiego.
Luźniej będą mieć siatkarki i siatkarze. Panie w Tauron Lidze pierwszy raz zagrają 6 stycznia we Wrocławiu. Panowie nieco wcześniej, bo już od 29 grudnia (Lublin). Ale to i tak komfort w porównaniu do koleżanek i kolegów z koszykarskich parkietów.

Wyjątek reprezentacyjny

Od 12. grudnia w Cetniewie swoją formę szlifowali za to Biało-Czerwoni, szykując się do ME piłkarzy ręcznych. Szczypiorniści ze względu na ważną imprezę na otwarcie 2022 roku w lidze mają spokój do lutego. Polacy pierwszy mecz na ME zagrają 14 stycznia z Austriakami. W Bratysławie Biało-Czerwoni zmierzą się w grupie jeszcze z Białorusinami i Niemcami. Do dalszej fazy turnieju awansują po dwa najlepsze zespoły z każdej z grup.
Zaraz po świętach Bożego Narodzenia - od 28 do 30 grudnia - Polacy wezmą udział w turnieju 4 Nations Cup w Ergo Arenie w Gdańsku, gdzie zmierzą się z Japonią, Holandią i Tunezją.
Reprezentantki Polski w piłce ręcznej mają już swój turniej MŚ za sobą, dlatego podobnie jak w przypadku siatkarek do grania powracają po nowym roku. Zatem również mogą nieco bardziej poczuć świąteczny czas.

Magiczny Boxing Day

Wystawiając na chwilę nos poza polskie realia, nie sposób pominąć tradycyjnej świątecznej kolejki piłkarskiej w Premier League. Kibice najlepszej futbolowej ligi na świecie zacierają ręce na kolejną odsłonę tzw. Boxing Day. W drugi dzień świąt od 13:30 - meczem Liverpool FC z Leeds United - do 21:00, zamykając starciem Brighton z Brentford, zostanie rozegrana cała seria gier w lidze angielskiej.
Takie było przynajmniej założenie. Niestety, rozgrywki w Anglii zostały dotknięte pandemią COVID-19, wiele spotkań jest odwoływanych ze względu na zdziesiątkowane zespoły. Pierwszym takim był właśnie mecz... LFC z Leeds, ze względu na dużą liczbę przypadków COVID-19 w drużynie Mateusza Klicha.
Na dzisiaj kluby wyraziły jednak gotowość na kolejną odsłonę Boxing Day. Warto wspomnieć legendarny rok 1963, kiedy w świątecznej kolejce padło aż 66 goli.
W tym samym czasie w zimowy sen zapadła PKO Ekstraklasa. Polscy ligowcy przy świątecznych stołach nie będą się objadać bez umiaru, bo do treningów wracają po nowym roku. Ale rozgrywki piłkarskie w Polsce wznowione będą dopiero 4 lutego.
Miesiąc krócej odpocznie Robert Lewandowski. W przypadku niemieckiej Bundesligi zimowa (vel świąteczno-noworoczna) przerwa trwa od 19 grudnia do 7 stycznia.

Australia za rogiem

Z otwierającego wyliczankę Turnieju Czterech Skoczni przeskoczymy na koniec do ciepłej Australii. To tam od stycznia rywalizować będą w turnieju wielkoszlemowym m.in. Iga Świątek i Hubert Hurkacz.
Wyprawa na inny kontynent będzie jednak wyzwaniem logistycznym, z którym tenisistki i tenisiści będą musieli sobie poradzić dużo wcześniej, niż w dniu oficjalnego startu Australian Open. Styczeń jest oficjalnym otwarciem sezonu, a turniejów do przetarcia się na twardej nawierzchni nie brakuje. Również tych na miejscu, w Australii.
Sydney, Adelajda, Melbourne - będzie kilka możliwości sprawdzenia, jak forma przed wielkoszlemowym wyzwaniem. W końcu nowy rok, to nowe oczekiwania, postanowienia.
Akurat w tym wypadku w niczym się nie różnią od każdej i każdego z nas.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut