
W ubiegłym tygodniu z Lewicy odeszło dwoje senatorów oraz trójka posłów. Do sprawy na antenie Polsat News odniósł się w środę lider partii Włodzimierz Czarzasty. Stwierdził, że jego partię opuściły "przegrane osoby".
REKLAMA
– Odejścia polityków z klubów parlamentarnych nie są nowością w polskim parlamencie. W tej kadencji dziewięcioro odeszło z Platformy, dziewięcioro z PiS, siedmioro z PSL i od nas piątka w tej chwili. W związku z tym nie jest to jakieś niesłychane zjawisko – powiedział w środę rano w Polsat News Włodzimierz Czarzasty.
– Odeszły osoby, których koncepcja polityczna w ramach Lewicy przegrała. To były osoby, które nie były zainteresowane połączeniem SLD z Wiosną. To były osoby, które były zainteresowane, co zresztą widać powiem szczerze, taką bardzo podległą współpracą z Platformą Obywatelską. (...) Odeszli przegrani, przegrane osoby. Ja np. mam taki charakter: jak przegrywam w polityce, zostaję i walczę dalej o swoje przekonania – stwierdził lider Nowej Lewicy.
Polityk zaapelował o rozsądek i podkreślił, że nie spodziewa się już kolejnych odejść z partii.
Przypomnijmy, że 14 grudnia Gabriela Morawska-Stanecka, Wojciech Konieczny, Andrzej Rozenek, Robert Kwiatkowski i Joanna Senyszyn opuścili klub Lewicy i założyli własne koło parlamentarne o nazwie Polska Partia Socjalistyczna.
Co istotne, decyzja parlamentarzystów sprawiła, że Lewica nie stanowi już części opozycyjnego Paktu Senackiego, bowiem utraciła swoich jedynych reprezentantów. To był wielki cios dla Roberta Biedronia i Włodzimierza Czarzastego, jednak z doniesień Interii wynika, że miał to być zaledwie przedsmak tego, co w najbliższym czasie czeka kierownictwo ugrupowania, które powstało dzięki połączeniu SLD i Wiosny.
Czytaj także: