Marta Wcisło uważa, że Monika Pawłowska "powie wszystko, byle tylko przypodobać się rządzącym".
Marta Wcisło uważa, że Monika Pawłowska "powie wszystko, byle tylko przypodobać się rządzącym". Krzysztof Radzki/East News

Posłanka klubu PiS, Monika Pawłowska ma krytyczne zdanie m.in. o obowiązku szczepień przeciw COVID-19. Trudno jednak zapomnieć, jak często i łatwo zmienia ona poglądy. W mediach społecznościowych posłanka PO Marta Wcisło przypomina jej wcześniejsze wypowiedzi w nawiązaniu do jej ostatnich słów o szczepieniach. –To zakłamana osoba, bez kręgosłupa moralnego, która powie wszystko, byle tylko przypodobać się rządzącym –zwraca uwagę Wcisło.

REKLAMA
Przypomnijmy, że Monika Pawłowska była gościem w Polskim Radiu 24. Powiedziała tam m.in., co myśli o obowiązku szczepień przeciw COVID-19.
– Z pozycji opozycji łatwo krzyczeć "to czy tamto". Dbamy o każdego obywatela, aby czuł się dobrze w naszym kraju. Dlatego nie możemy wprowadzić obowiązku szczepień – powiedziała na antenie stacji Pawłowska.

Posłanka PO przypomniała, jak często Pawłowska zmienia zdanie

Jednak posłanka klubu PiS, która słynie z wolt światopoglądowych, nie może liczyć na taryfę ulgową. Jej wypowiedź spotkała się z reakcją Marty Wcisło, która w mediach społecznościowych przypomniała wypowiedź Pawłowskiej z 6 kwietnia 2020 roku.
Pawłowska była wówczas parlamentarzystką Lewicy i krytykowała PiS za działania związane ze zwalczaniem pandemii. "Nie interesują was ludzkie dramaty. Interesuje was tylko to, czy dalej będziecie rządzić, czy będziecie mieć prezydenta - za wszelką cenę, być może za cenę zdrowia i życia Polaków" – uważała wówczas obecna posłanka klubu parlamentarnego PiS.
– Po prostu pokazuję jej hipokryzję, cynizm i obłudę. Zastanawiam się, jak ta pani może spojrzeć swoim wyborcom w oczy i czy w ogóle patrzy w lustro – powiedziała portalowi Onet Marta Wcisło. Jak podkreśliła, kiedy pani Pawłowska była w opozycji, to mówiła co innego niż teraz, kiedy jest w PiS.
– To zakłamana osoba, bez kręgosłupa moralnego, która powie wszystko, byle tylko przypodobać się rządzącym. Takie osoby nie powinny nigdy trafić do polityki – podsumowała posłanka PO.

Pawłowska ma takie poglądy, jak partia, do której aktualnie należy

Przypomnijmy, że nie tylko w sprawie pandemii Pawłowska zmieniała nagle zdanie. Kiedy w grudnia znów powrócił temat "Lex TVN" i nie była znana decyzja prezydenta, posłanka PiS, zgodnie z linią partii, krytykowała stację.
– TVN chce być jedną ze świętych krów. Media, które nazywamy wolnymi, wolne nie są. W wolnych mediach nie nazywa się posłów dziwkami i nie napada się posłanek Lewicy za głosowanie za funduszami dla Polski – komentowała wówczas polityczka.
A jeszcze w lipcu jako posłanka Porozumienia Jarosława Gowina Pawłowska stawała w obronie TVN. "Nasza walka o wolne media świadczy o głęboki zdeterminowaniu. Haniebne czasy jednej partii, jednej telewizji już słusznie minęły. My jako Porozumienie nie zagłosujemy za ustawą dt. TVN" – deklarowała wtedy posłanka.
Dodajmy, że prezydent Andrzej Duda, 27 grudnia zawetował nowelizację ustawy medialnej "Lex TVN".
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut