Jarosław Kaczyński jeździ do kancelarii premiera przez zamknięte dla normalnego ruchu Krakowskie Przedmieście i część Nowego Światu, mimo braku odpowiedniej przepustki.
Jarosław Kaczyński jeździ do kancelarii premiera przez zamknięte dla normalnego ruchu Krakowskie Przedmieście i część Nowego Światu, mimo braku odpowiedniej przepustki. Fot. Andrzej Iwanczuk / Reproter

Niedawno poinformowano, że kierowca limuzyny Jarosława Kaczyńskiego gnał przez Żoliborz, łamiąc przepisy drogowe. Ale jak się okazuje, to nie pierwszy przypadek, gdy ochroniarze prezesa PiS nie przestrzegają zasad. Z ustaleń TVN24 wynika bowiem, że samochód wiozący Kaczyńskiego, regularnie jeździ fragmentem Traktu Królewskiego zamkniętym dla normalnego ruchu. Jeździ, choć nie ma wymaganej przepustki.

REKLAMA
  • Jarosław Kaczyński jeździ do kancelarii premiera przez zamknięte dla normalnego ruchu Krakowskie Przedmieście i część Nowego Światu
  • Jak wynika z ustaleń TVN24, limuzyna prezesa PiS nie ma wymaganej na tym odcinku drogi odpowiedniej przepustki
  • Fakt ten potwierdził rzecznik Zarządu Dróg Miejskich

  • Trakt Królewski, czyli Krakowskie Przedmieście i Nowy Świat, na odcinku od kolumny Zygmunta do sławnej palmy jest zamknięty dla zwykłego ruchu. Informują o tym znaki na wszystkich wlotach do tych ulic. Na tę część Traktu mogą wjechać jedynie niektóre pojazdy. Są wśród nich m.in. samochody Służby Ochrony Państwa, ale przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński nie jest chroniony przez tę formację.
    I to pojawia się problem, bo usługi ochroniarskie prezesowi PiS od lat świadczy firma GROM Group. – To oznacza, że Kaczyński nie ma prawa wjeżdżać na Krakowskie Przedmieście – przekazał dziennikarzom TVN24 jeden z rozmówców.
    Aby przejazd przez Trakt Królewski był dozwolony, konieczne jest wydanie odpowiedniej przepustki – a tej, według TVN24, nie ma ani prezes PiS, ani jego ochroniarze. Mimo to dziennikarze potwierdzili kilka dat (1 i 2 czerwca, 22 kwietnia, 4 maja oraz 2 września), kiedy dwa samochody z Jarosławem Kaczyńskim i jego ochroną udały się na zamknięty dla normalnego ruchu Trakt Królewski.
    Jakub Dybalski, rzecznik stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, któremu dziennikarze wysłali numery rejestracyjne dwóch samochodów, z których korzysta wicepremier i jego ochroniarze, potwierdził, że nie posiadają one identyfikatorów pozwalających na wjazd na Trakt Królewski. – Nie dostaliśmy takiego wniosku – dodał.
    Ani służby prasowe PiS, ani Radosław Fogiel, zastępca rzecznika tej partii, nie odpowiedzieli na pytania redakcji o partyjną skodę. Na pytanie o przejazdy Krakowskim Przedmieściem nie odpowiedziała również firma GROM Group.

    Kierowca Jarosława Kaczyńskiego gnał przez Żoliborz

    To nie pierwsze doniesienia o łamaniu przepisów ruchu drogowego przez ochroniarzy prezesa PiS. Przypomnijmy, że "Super Express" opisał we wtorek, jak kierowca limuzyny wicepremiera jechał 80 km/h, by prezes PiS mógł zdążyć na mszę.
    Kierowca miał też przejechać na czerwonym świetle i zignorować znak "stop". Jak wyliczono, za taką jazdę w terenie zabudowanym, kierowca wicepremiera mógł otrzymać 10 punktów karnych i 1100 złotych grzywny.
    Czytaj także:

    Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut