
Reklama.
"Podatek Tuska", "wina Tuska" i "decyzje Tuska w Unii" – takich haseł używają "Wiadomości" TVP, aby udowodnić swoim widzom, że za panującą inflację odpowiada przede wszystkim panujący w latach 2007-2015 rząd Platformy Obywatelskiej oraz kształt unijnej polityki klimatycznej.
Tymczasem z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski wynika, że podwyżki cen energii (prądu, gazu i paliw) to przede wszystkim wina zaniedbań wszystkich rządów po 1989 roku. Tak wskazało 30 proc. ankietowanych.
Nie wiele mniej, bo 27,7 proc. Polaków, stwierdziło, że odpowiedzialność za wyższe ceny ponoszą przede wszystkim politycy obozu PiS, rządzącego od 2015 roku do teraz.
17,4 proc. respondentów za podwyżki cen energii obwinia politykę klimatyczną Unii Europejskiej, a Rosję – głównego dostawcę gazu do Europy – wini 13,1 proc. badanych. Kolejną przyczyną podwyżek okazała się dla ankietowanych pandemia COVID-19. Taką odpowiedź wybrało 7,1 proc. uczestników sondażu.
Jak wynika z badania, tylko 0,3 proc. Polaków uważa, że wzrost cen energii to wina zaniedbań w latach 2007-2015, czyli w okresie rządów Platformy Obywatelskiej pod przewodnictwem Donalda Tuska.
Warto dodać, że w "winę Tuska" za podwyżki nie wierzyli nie tylko ankietowani deklarujący się jako wyborcy opozycji. Również wśród osób popierających obóz PiS wskazywane były przede wszystkim: polityka klimatyczna UE (51 proc. odpowiedzi w tej grupie), wszystkie polskie rządy od 1989 roku (31 proc. ) i działania Rosji Władimira Putina (15 proc.).
Sondaż United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski został wykonany w dniach 6-7 stycznia na reprezentatywnej grupie 1000 dorosłych Polaków.
Czytaj także: