Paweł Kukiz o komisji śledczej w sprawie podsłuchów.
Paweł Kukiz o komisji śledczej w sprawie podsłuchów. Fot. Jacek Dominski/REPORTER

Paweł Kukiz w programie “Grafiti” w Polsat News zarzekał się, że poświęci sojusz programowy z Jarosławem Kaczyńskim, aby powstała komisja śledcza ws. Pegasusa. – Poświęcę nawet sędziów pokoju. Są rzeczy, których nie przekroczę. Ta komisja powinna powstać – mówi polityk.

REKLAMA

Kukiz pod rękę z Platformą

Paweł Kukiz potwierdził na antenie Polsatu, że ma zapewnienie Borysa Budki, iż Koalicja Obywatelska poprze jego projekt komisji śledczej w sprawie inwigilacji polityków. Już w środę o tych planach informowała "Gazeta Wyborcza". Budka zgodził się na warunek lidera Kukiz’15, żeby komisja zajęła się również okresem rządów Platformy Obywatelskiej.
Czytaj także:
Początkowo Koalicja Obywatelska podchodziła sceptycznie do tej inicjatywy, podejrzewając, że sojusznik PiS będzie chciał rozmydlić sprawę i uciec od afery Pegasusa, skupiając się na okresie rządów PO. Jednak Borys Budka zgodził się na badanie inwigilacji od 2005 roku, bo uważa, że komisja powinna podsumować całość urzędowania obecnego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego.

"Jestem gwarantem bezstronności"

Paweł Kukiz w rozmowie przyznał, że mógłby objąć funkcję przewodniczącego takiej komisji. – W polskim Sejmie jestem gwarantem bezstronności – powiedział lider Kukiz'15. Jednak nie zgodził się ze stwierdzeniem, że w obecnej sytuacji to on "rozdaje karty".
– Nigdy nie przepadałem za hazardem. Nie wiem, czy to można nazwać rozdawaniem kart. Wykorzystuję arytmetykę sejmową i staram się w przypadku tej komisji śledczej ds. podsłuchów, by badała problem podsłuchów jako takich, generalnie problem możliwości nadużywania ich przez aparat władzy. Nie tylko przez Platformę Obywatelską, nie tylko przez PiS, tylko ogólnie, przez aparat władzy – powiedział Paweł Kukiz.
Zapytany o to, kto będzie szefem komisji śledczej ws. Pegasusa i czy będzie to on sam, uznał, że jest zbyt wcześnie by o tym mówić.
– Najpierw trzeba złożyć wniosek. Będę niewiernym Tomaszem, dopóki nie będę widział podpisów, nie zaniosę projektu do marszałek Sejmu, dopóki marszałek nie podda go pod głosowanie, to trudno mówić, kto będzie szefem komisji – stwierdził.
Warunkiem złożenia podpisów pod wnioskiem przez posłów KO jest to, aby PiS nie miał większości w tej komisji. Chodzi o to, aby zapobiec torpedowaniu wniosków opozycji. Tymczasem Kukiz powiedział wprost, że "ani PiS, ani PO nie mogą mieć większości w komisji, a jej przewodniczący musi być gwarantem bezstronności".
– Powiem nieskromnie, że w polskim Sejmie jestem gwarantem bezstronności. Jeśli otrzymam od tych opcji politycznych taką propozycję, to mogę objąć funkcję przewodniczącego komisji – powiedział lider Kukiz-15.

"Poświęcę nawet sędziów pokoju"

Paweł Kukiz przyznaje również, że jest gotowy poświęcić swój sojusz programowy z Jarosławem Kaczyńskim.
– Poświęcę nawet sędziów pokoju, są rzeczy, których nie przekroczę. Ta komisja powinna powstać. Ten wniosek powinien być poddany pod głosowanie, to jak Sejm zagłosuje to już jest inna sprawa – mówi polityk.
Jego słowa potwierdzają wczorajsze doniesienia Wirtualnej Polski. Dziennikarze ustalili, że jeśli PiS będzie blokowało w Sejmie projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej ws. podsłuchów, Paweł Kukiz może zerwać sojusz z partią Jarosława Kaczyńskiego i przestać głosować z nią w Sejmie.

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut