
Paweł Patora rozstał się ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich. To kolejne po Andrzeju Boberze i Magdalenie Bajer odejście z SDP. "Nieźle rozwala 60-letnią tradycję p. Skowroński" - skomentowała Agnieszka Gozdyra na Twitterze.
Zaledwie wczoraj, po czterdziestu latach, odeszła ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Magdalena Bajer. Dziś okazuje się, że także szef łódzkiego oddziału stowarzyszenia nie ma zamiaru dłużej być jego członkiem. Jednym z bezpośrednich powodów podanych przez Patorę jest prowadzenie przez Krzysztof Skowrońskiego debaty telewizyjnej Prawa i Sprawiedliwości.
Oto oświadczenie opublikowane na stronie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich:

W podobnym tonie utrzymana była wczorajsza rezygnacja Magdaleny Bajer. Napisała, iż jest ona spowodowane "absolutną niezgodą z postępowaniem obecnych władz Stowarzyszenia, do którego należę od kilku dziesięcioleci". Nasz bloger napisał, iż odejście Bajer tylko pogarsza sprawę.

Odejście Patory skomentował członek SDP Marek Palczewski. W tekście zatytułowanym "Jednak mamy problem" dziennikarz pisze, iż sprawy nie można bagatelizować. I choć odejście trzech to jeszcze nie epidemia, są to bez wątpienia "objawy choroby" w stowarzyszeniu. Jak zaznacza, nie chce, aby kolejne osoby rezygnowały z członkostwa z SDP. Jeśli jednak tak się stanie, będzie naprawdę źle.
Powodem odejść ze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jest jego szef – Krzysztof Skowroński. Zarzuca mu się upolitycznienie stowarzyszania i rozbijanie środowiska dziennikarskiego. Największe kontrowersje wzbudził prowadzeniem konferencji, podczas której Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło prof. Glińskiego jako kandydata na premiera. Skowroński tłumaczył wówczas, że zrobił to, by "podnieść rangę i prestiż Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich".
