Założyciel Nexty jest bezpieczny w Polsce.
Założyciel Nexty jest bezpieczny w Polsce. Fot. Jacek Dominski/Reporter

Białoruskie władze chciały, aby założyciel Nexty Stsiapan Putsila wrócił do kraju, dlatego złożyły wniosek o jego ekstradycję. Jednak polski sąd kategorycznie się na to nie zgodził. – Nie można wydać kogoś organom wymiaru sprawiedliwości, jeśli ten wymiar sprawiedliwości w ogóle nie istnieje – tłumaczył sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

REKLAMA
Stsiapan Putsila został przez białoruski reżim oskarżony o m.in. o organizację spisku, aby przejąć władzę oraz organizację masowych zamieszek. Władze Białorusi chciały jego ekstradycji. Wniosek do sądu złożono w listopadzie 2020 roku.

Założyciel Nexty jest bezpieczny

Jednak Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że wydanie założyciela Nexty nie może zostać uwzględnione. – Nie można wydać kogoś organom wymiaru sprawiedliwości, jeśli ten wymiar sprawiedliwości w ogóle nie istnieje. Nie można wydać go do państwa, które faktycznie państwem nie jest – argumentował podczas rozprawy sędzia.
Przypomniał iż, obecnie Białoruś nie ma też legalnych władz. – Kraj ten żąda wydania niewinnego obywatela, tylko dlatego, że ten ma inne poglądy niż psychopatyczny dyktator – dodał sędzia.
Decyzja sądu ucieszyła polskich polityków. "Sąd zdecydował. Wydanie reżimowi białoruskiemu twórcy opozycyjnego kanału Nexta jest „prawnie niedopuszczalne". (...) Sciapan, bardzo się cieszę”– napisał na Twitterze poseł KO Michał Szczerba. Do wpisu dołączył zdjęcie ze Stsiapanem Putsilem.
Przypomnijmy, że Nexta to nie są klasyczne media. Za nazwą kryje się jeden z najpopularniejszych blogerów na Białorusi, czyli właśnie Stsiapan Putsila. On sam podkreśla, że przy projekcie pracują też inne osoby. Inaczej nie dałby rady, tyle ma pracy.

Nexta to bardzo popularne medium na Białorusi

Stsiapan Putsila ma 23 lata i od kilku lat prowadzi kanały Nexta na YouTube i na popularnym w krajach byłego ZSRR komunikatorze Telegram. Każdy z nich ma setki tysiące subskrybentów. Jeden z jego ubiegłorocznych filmów o Łukaszence miał na YouTube niemal 3 mln wyświetleń. Nexta ma też m.in. konto na Twitterze w języku angielskim.
Stsiapan Putsila od kilku lat mieszka w Polsce, w Katowicach studiował organizację produkcji filmowej i telewizyjnej, był związany z Biełsat TV, prowadził młodzieżowy program "Subiektyw".
"Mam doświadczenie dziennikarskie, ale Nexta nie jest klasycznym projektem dziennikarskim. To nowoczesny projekt medialny, w którym korzystamy z najnowszych technologii komunikacji i który nie jest podporządkowany klasycznym standardom dziennikarskim" – tłumaczył w jednym z wywiadów dla "Krytyki Politycznej".
– To dzieło jednego człowieka, które trwa już od dłuższego czasu i stało się coraz bardziej popularne. Nazwa to gra słów. Jak się odczyta je cyrylicą, to po białorusku oznacza " Niechta", czyli "Ktoś". W tej chwili Nexta jest w zasadzie najważniejszym blogerem na Białorusi. Wszyscy oglądają jego kanały, bo najbardziej i najszybciej pokazują, co dzieje się w kraju. Oglądają go miliony ludzi nie tylko na Białorusi, ale ogólnie w krajach rosyjskojęzycznych – mówił dodatkowo w rozmowie z naTemat Kuba Biernat, dziennikarz Bielsat TV.
Dodajmy, że Nexta w czasie kampanii wyborczej nagrała "Mury" Jacka Kaczmarskiego z mężem rywalki Aleksandra Łukaszenki, Swiatłany Cichanouskiej. Siarhiej Cichanouski sam jest bardzo znanym, politycznym blogerem na Białorusi. To on miał startować w wyborach prezydenckich, ale został aresztowany.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut