
Pod koniec stycznia na konta posłów i posłanek przelano 425 zł w ramach zwrotu za niższe wynagrodzenia wynikające z Polskiego Ładu. Jak zareagował na to Donald Tusk? Lider PO poinformował w mediach społecznościowych, że przekaże taką samą kwotę na WOŚP. "Nie bierzcie tych pieniędzy. Przekażcie je na Wielką Orkiestrę i zażądajcie publicznego wyjaśnienia tego skandalu" – zaapelował do parlamentarzystów.
REKLAMA
Pierwsze dni funkcjonowania nowych przepisów podatkowych wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu nie przebiegły po myśli rządu. Bo w efekcie sztandarowego programu Prawa i Sprawiedliwości wiele grup zawodowych otrzymało zdecydowanie niższe wynagrodzenia.
Na uszczuplone pensje w nowym roku skarżyli się już m.in. nauczyciele, policjanci i przedstawiciele innych służb mundurowych. Później okazało się, że również parlamentarzyści zarobili mniej niż wcześniej – nawet o 1,4 tys. zł
Jak informowaliśmy w naTemat.pl, pod koniec stycznia część posłów miała otrzymać z konta Kancelarii Sejmu przelewy zwrotne w wysokości 425 złotych. Zatytułowano je jako "kwota wolna od podatku 01/22".
– Potwierdzam, dostaliśmy częściowy zwrot, ale nie do końca wiemy, dlaczego – komentował w rozmowie z Onetem poseł Prawa i Sprawiedliwości. – Chyba ktoś uznał, że posłowie są jak etatowi pracownicy, ale moim zdaniem to jest dość naciągane – wskazywał inny poseł, tym razem z Koalicji Obywatelskiej.
3 lutego głos w sprawie zwrotów dla parlamentarzystów zabrał lider PO Donald Tusk. Polityk wezwał posłów i posłanki, aby "nie brali tych pieniędzy".
"Posłanki i Posłowie! Nie bierzcie tych pieniędzy. Przekażcie je na Wielką Orkiestrę i zażądajcie publicznego wyjaśnienia tego skandalu. Sam też wpłacę jutro solidarnie 425 zł" – napisał na Twitterze.
W mediach społecznościowych pojawiło się już sporo reakcji ze strony parlamentarzystów. "Do 10 000 zł z tegorocznej aukcji z Dariuszem Jońskim dopłaciłem 425 zł dla WOŚP" – przekazał poseł KO Michał Szczerba. "Dorzucam 425,00 zł na WOSP!" – skomentował kolejny poseł Arkadiusz Myrcha.
Na Twitterze pojawiło się też sporo negatywnych komentarzy do całej akcji, w których podkreślano, że "425 zł na WOŚP od posłów to nic przy ich zarobkach". W rozgorzałej dyskusji niektórzy podkreślali jednak, że to tylko dodatek do już wcześniej wpłaconych na fundację Jerzego Owsiaka pieniędzy lub że każda wpłata ma znaczenie.
Dodajmy, że Centrum Informacyjne Sejmu w oficjalnym oświadczeniu na temat przelewów zwrotnych poinformowało, że "posłowie nie zostali w żaden sposób uprzywilejowani w stosunku do pozostałych obywateli zatrudnionych na podstawie umów o pracę i korzystających z tych samych rozwiązań podatkowych". Jak dodano, przelewy nie wiązały się z tzw. "ulgą dla klasy średniej, która posłów nie obejmuje".
